Mimo zatrzymania życia społecznego przez pandemię koronawirusa Marcus Rashoford nie narzeka na brak zajęć. Reprezentant Anglii nie tylko dochodzi do pełni zdrowia po odniesionej kilka tygodni temu kontuzji. 22-letni napastnik zaangażował się również w akcję, która ma za zadanie pomóc grupie młodych osób dotkniętych przez rozprzestrzeniający się kryzys. 

Rashford urazu nabawił się ponad dwa miesiące temu. Po rozegranym 15 stycznia meczu Pucharu Ligi z Wolverhampton u wychowanka Czerwonych Diabłów zdiagnozowano dwa złamania kompresyjne kręgosłupa. W konsekwencji urodzony w 1997 roku snajper został wykluczony z gry co najmniej do kwietnia. Jako że wspominany miesiąc zbliża się wielkimi krokami, najnowsze doniesienia napływające z Wysp Brytyjskich, świadczą o tym, że Anglik jest na najlepszej drodze do odzyskania pełni zdrowia.

Czuję się znacznie lepiej niż dwa, trzy tygodnie temu. Za kilka dni przejdę badania, które powinny potwierdzić, że zmierzam w dobrym kierunku. W tej chwili jestem skoncentrowany na powrocie do treningów, a następnie do występów w barwach zespołu – przyznaje Rashford.

Najlepszy strzelec Manchesteru United w sezonie 2019/20 zdaje sobie jednak sprawę, że na samą grę przyjdzie mu poczekać co najmniej kilka tygodni. Trudności, które są wynikiem stałego oddziaływania koronawiursa na otoczenie, w zdecydowanej większości przypadków mają bezpośredni wpływ na codzienność. Rashford nie stanowi wyjątku od ukształtowanej reguły.

Wszyscy radzimy sobie z obecną sytuacją tak dobrze, jak tylko potrafimy. Sam poświęcam się ćwiczeniom oraz rehabilitacji. Ponadto czytam książki, oglądam Netflixa. Robię, co mogę, by czas płynął szybciej – opowiada triumfator Ligi Europy sprzed trzech latach.

W obliczu narastających w jego najbliższym otoczeniu kłopotów, podopieczny Ole Gunnara Solskjæra postanowił wyciągnąć pomocną dłoń do dzieci, które korzystały w brytyjskich szkołach z darmowego wyżywienia. W związku z zamknięciem placówek edukacyjnych część z nich straciła jedyne źródło pokarmu. Odpowiedzią na zaistniały problem ma być organizacja charytatywna FareShare, do której działań przyłączył się uczestnik mistrzostw świata w Rosji.

Wydaje mi się, że nigdy nie podjąłem się żadnego zadania w tak krótkim czasie. Pomyślałem, że warto spróbować zdobyć wspólnie potrzebne 100 tysięcy funtów. Do zebrania całej kwoty brakuje już naprawdę niewiele, mamy 97 tysięcy – zakończył Rashford.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie