Rzadko mamy okazję to usłyszeć, ale to jest właśnie taki moment. Do polskiej Ekstraklasy, najprawdopodobniej, trafi były zawodnik Premier League. I to nie taki, który grał ogony!

Jak poinformował Przegląd Sportowy, w poniedziałek testy medyczne w Górniku Zabrze ma odbyć Diafra Sakho. Senegalczyk miałby trafić do polskiego klubu na zasadzie wolnego transferu. 30-latek w latach 2014-2018 bronił barw West Hamu.

Młoty kupiły napastnika przed startem sezonu 2014/15 z francuskiego Metz. Urodzony w Guédiawaye zawodnik zaliczył świetne wejście do Premier League, zdobywając bramkę w swoim drugim spotkaniu, a potem trafiając w pięciu kolejnych. Ostatecznie kampanię zakończył z 12 golami we wszystkich rozgrywkach, co było jego najlepszym wynikiem w barwach londyńskiego klubu. Przez kolejne dwa i pół sezonu zdołał podwoić swój dorobek strzelecki, a w regularnej grze przeszkadzały mu urazy.

Sakho stracił niemal cały sezon 2016/17 przez problemy z plecami, a stolicę Wielkiej Brytanii opuścił zimą 2018 roku. Stade Rennais zapłaciło za niego aż 10 milionów euro. Senegalczyk zaliczył również wypożyczenie do tureckiego Bursasporu, a z francuskim klubem rozstał się wraz z końcem 2019 roku. Od powrotu z Turcji nie pojawił się nawet w kadrze meczowej. 13-krotny reprezentant kraju ostatni raz na murawę w meczu o stawkę wybiegł ponad dziewięć miesięcy temu – 26 maja.

Górnik poszukuje piłkarza, który mógłby zapełnić lukę powstałą w związku z odejściem Igora Angulo. Lider zabrzańskiej ofensywy nie porozumiał się z klubem w sprawie przedłużenia umowy, która wygasa wraz z zakończeniem obecnego sezonu.

Zakontraktowanie takiego piłkarza, jak Diafra Sakho, może być prawdziwym hitem transferowym Ekstraklasy. Nieczęsto bowiem zdarza się, że do naszej ligi trafia zawodnik, który ma w CV bramki strzelane Manchesterowi United, Manchesterowi City czy Liverpoolowi. Nawet, jeśli jego kariera w ostatnim czasie straciła rozpęd.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie