Obecnie bezrobotny David Moyes, były trener m.in. Manchesteru United, wypowiadał się w audycji BBC o tym, jak widzi przyszłość swojej kariery trenerskiej. 56-letni szkoleniowiec liczy, że uda mu się jeszcze wrócić do zarządzania profesjonalnym zespołem.

Moyes w przeprowadzonym przez brytyjską stację wywiadzie wyznał, że wielokrotnie miał propozycje, aby ponownie wcielić się w rolę menedżera. Były szkoleniowiec m.in. Manchesteru United, Evertonu, Sunderlandu i West Hamu rozegrał w karierze trenerskiej aż 919 spotkań.

To naprawdę duży wyczyn, aby kierować klubami przez 1000 meczów. Mnie udało się zrobić to ponad 900 razy, a w historii samej Premier League około 500. Są może z dwie lub trzy osoby, które mogą poszczycić się podobnym wynikiem.

Szkot odrzucał oferty ze swojej rodzimej ligi, chociażby od ekip Hearts i Hibernian, gdy obie drużyny poszukiwały nowego trenera po zwolnieniu odpowiednio Craiga Leveina i Paula Heckingbottoma. Moyes miał również wielokrotnie okazję do powrotu do Anglii, jednak kontrakty dotyczyły zespołów z Championship.

Większość swojego życia po karierze piłkarskiej spędziłem zarządzając w najwyższej lidze, więc jest to jedyny poziom, który mnie interesuje. Zawsze kończyłem sezon na szóstym, siódmym czy ósmym miejscu, więc mam nadzieję, że uda mi się tam wrócić.

Najwięcej czasu 56-latek spędził w Evertonie, w którym kierował poczynaniami ekipy z Goodison Park przez 11 lat, jednak twierdzi również, że w obecnych czasach menedżerowie nie mogą liczyć na etat trwający dłużej niż 4 lata.

Poziom stresu i sposób, w jaki prowadzi się zespoły dzisiaj, powoduje, że sami trenerzy nie widzą innej możliwości, niż przerwa po trzech-czterech latach. Wydaje mi się, że sami kibice nie oczekują dłuższego stażu, bo są głodni zmian jak najszybciej.

Myślicie, że David Moyes znajdzie jeszcze miejsce na zatrudnienie swojego sporego ego w którymś z klubów Premier League?

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie