Pep Guardiola lubi zaskakiwać i przekonaliśmy się o tym już nie raz. Tym razem menedżer Obywateli zrobił to poprzez wypowiedź na temat Phila Fodena, który według niego jest jedynym zawodnikiem Manchesteru City, którego nie sprzeda za każdą cenę. Nawet jeśli ktoś zaproponuje… pół miliarda euro.

Wydawać się mogło, że Guardiola ceni sobie najmocniej największe gwiazdy drużyny czyli Raheema Sterlinga, Kevina de Bruyne lub Sergio Aguero. Hiszpan jednak bierze pod uwagę coś więcej niż same umiejętności piłkarskie. Foden to 19-letni talent, jakiego pozazdrościć mogą pozostałe drużyny Premier League. Od kilku sezonów mówi się o jego gigantycznym potencjale, który powoli się przenosi się na boiskowe wyczyny.

Poprzedni sezon mógł zaliczyć do bardzo udanych, ponieważ wystąpił w wielu meczach we wszystkich rozgrywkach, mając tym samym udział we wszystkich czterech zdobytych przez Manchester City trofeach. Udało mu się także zdobyć debiutancką bramkę w Premier League. Start aktualnych rozgrywek nie jest jednak już tak kolorowy – Guardiola jest nieco skąpszy w dawaniu szans młodemu Anglikowi do gry w pierwszym zespole. Tym bardziej dziwią słowa menedżera The Citizens na temat mocnej pozycji Fodena w klubie.

Nie dalibyśmy mu nowego kontraktu przez przypadek. To jedyny piłkarz, którego nie możemy sprzedać pod żadnym warunkiem. Nawet za 500 milionów euro. Phil nigdzie się nie wybiera, jest bardzo oddany City. Gdy odejdzie David Silva, dobrze wiemy kto będzie naszym nowym czarodziejem.

Deklaracja jest bardzo jasna, ale Fodena czeka jeszcze długa droga do regularnych występów w błękitnej koszulce. Na tę chwilę rywalizacja w drużynie jest ogromna. Guardiola tłumaczy, że 19-latek rozumie hierarchię w drużynie i nie wyklucza opcji zaproponowania mu wypożyczenia w poszukiwaniu regularnych występów.

Znaczne lepsze jest załatwienie spraw wolniej. Nie lubię pomijać go przy ustalaniu składu, ale muszę myśleć o całym zespole. Phil doskonale to rozumie. Jestem zainteresowany jeśli któryś z menedżerów zagwarantowałby mu szansę do rozwoju, wypożyczając go.

Dla Manchesteru City posiadanie zdolnego reprezentanta angielskiej młodzieżówki jest bardzo istotne, ponieważ Obywatele od zawsze mieli problemy ze spełnianiem przepisów o określonej liczbie Anglików w kadrze, które FA nakłada na kluby Premier League. Nie od dziś wiadomo, że rynkowe wyceny Brytyjczyków mocno różnią się w porównaniu do wartości zagranicznych młodych gwiazd. Władze klubu nie chcą także popełnić błędu, którego dopuścili się wypuszczając z rąk Jadona Sancho. Młoda gwiazda Bundesligi opuściła akademię The Citizens w wieku 17 lat i zrobiła ogromną karierę w Borussii Dortmund.