Kolejna seria spotkań za nami! Jak zwykle nie zabrakło emocji, a nasi redaktorzy postanowili wyróżnić tych, którzy na to w ich opinii zasłużyli. Po zaciętym głosowaniu, tak przedstawia się jedenastka najlepszych zawodników minionej kolejki Premier League. 

BRAMKARZ

ŁUKASZ FABIAŃSKI

Jeśli ktoś skusił się na Polaka w FPL, to miał wczoraj bardzo udany dzień. Gracz West Hamu w tej niezwykle popularnej grze zdobył aż 10 punktów, a u nas zdobył wielkie uznanie. Doświadczony golkiper był bardzo pewny, interweniując pięć razy i walnie przyczynił się do zdobyczy punktowej londyńskiego klubu.

OBROŃCY

SERGE AURIER

Cóż to był za mecz dla Iworyjczyka. Prawy obrońca dotychczas kojarzył nam się z niezbyt pozytywnym wariactwem, częstymi kartkami i oględnie mówiąc niezbyt dużymi umiejętnościami. A tu proszę. Jego doskonała gra na boku boiska otwierała przed Tottenhamem autostradę do bramki Crystal Palace. 26-latek raz za razem posyłał dokładne centry, notując ostatecznie dwie asysty.

FIKAYO TOMORI

Bramka zdobyta przez młodego obrońcę jest jedną z najpiękniejszych trafień początku sezonu. Już możemy mieć pewność, że będzie jedną z najlepszych nawet pod koniec kampanii. Strzelony gol to nie jedyna dobra rzecz, jaką wykonał Anglik w tym spotkaniu. Ostatnio dużo mówi się o problemach w defensywie Chelsea. Tymczasem do składu wchodzi Tomori i powoli można zapominać o kłopotach. Przypomnijmy, że ma 21 lat i cały czas będzie się rozwijał!

TOBY ALDERWEIRELD

Stabilność i pewność siebie. Tottenham potrzebuje solidnej obrony i chociaż pojawiały się głosy, że z tym coraz gorzej, spotkanie z Crystal Palace udowadnia, że nie musi być tak źle. Czyste konto i dobry występ pary stoperów Alderweireld – Vertonghen poprawił humory kibicom Spurs. Dodatkowo 30-letni Belg popisał się asystą przy pierwszym golu pewnego sympatycznego napastnika z Korei, dla którego również znalazło się tutaj miejsce…

POMOCNICY

EMILIANO BUENDIA

Cóż to jest za piłkarz. Wyciągnięty z Getafe za śmieszne półtora miliona, a gra na poziomie, który dla większości pomocników Premier League jest nieosiągalny. Bajeczna kontrola piłki, która przypomina innego Argentyńczyka – Juana Romana Riquelme. Do tego spora szybkość, mimo że postura 22-latka może na to nie wskazywać. Genialny przegląd pola i bardzo dobra decyzyjność. Dwie asysty przeciwko Manchesterowi City i kolejny dowód na to, że Norwich City może być tylko przystankiem w karierze Emiliano.

TOM CLEVERLEY

Czy ktoś spodziewał się, że środek pola Watfordu tak namiesza i napsuje krwi Arsenalowi? Chyba nikt. Tymczasem okazuje się, że Szerszenie mogą oddać 31 strzałów na bramkę w jednym spotkaniu. Cleverley był nieoceniony tego dnia. Zdobyty gol kontaktowy był momentem przełomowym w tym spotkaniu. 30-latek Dyrygował swoimi kolegami jak zawodowiec. Jeśli Watford chce zdobywać punkty, to takich meczów powinien rozgrywać więcej.

KENNY MCLEAN

Obecność defensywnego pomocnika Norwich City nie jest spowodowana tylko jego bramką. 27-letni Szkot rozegrał naprawdę doskonały mecz w środku pola, na niewiele pozwalając graczom samego Manchesteru City. Dysponował skutecznością podań na poziomie 88%, zablokował strzał, miał siedem wybić, a także zanotował trzy przechwyty i dwa odbiory. Klasa.

MOUSSA DJENEPO

Z piekła do nieba! Myślę o spotkaniu Sheffield – Southampton. Najpierw gol dla beniaminka został nieuznany, a potem szybka odpowiedź ze strony Southampton. Autorem bramki był oczywiście Moussa Djenepo. Dobre spotkanie w wykonaniu tego piłkarza i już druga bramka w Premier League (pierwsza zdobyta tuż po wejściu z ławki rezerwowych) pozwala myśleć, że jest solidnym wzmocnieniem dla jedenastki Świętych i z pewnością pomoże im w walce o postawione cele.

NAPASTNICY

ROBERTO FIRMINO

Oj szło się zakochać w występie Brazylijczyka. Genialna dyspozycja w meczu, w którym planowo miał nie zagrać. Piłkarz Liverpoolu wszedł na boisko z powodu kontuzji Origiego i być może tylko dzięki temu The Reds tak zdecydowanie wygrali z Newcastle United. Mimo, że 27-latek nie strzelił gola, to nie sposób go jakkolwiek krytykować. Połowiczna asysta przy drugim trafieniu Mane i asysta klasy światowej przy golu Mo Salaha. Firmino stwarzał przestrzeń, kreował, był po prostu wszędzie, notując genialny, olśniewający wręcz mecz.

TAMMY ABRAHAM

Trzy gole w meczu z Wolverhampton! Po 5. kolejkach młody Anglik ma siedem goli i razem z Aguero jest liderem klasyfikacji strzelców. Ma już więcej trafień, niż inny fenomen, którego wszyscy chwalą, czyli Teemu Pukki. Obaj panowie pokazują, że przeskok z Championship nie musi być taki drastyczny. W ostatnich meczach podopieczny Franka Lamparda konsekwentnie udowadnia, że można na niego stawiać i w tym sezonie będzie siłą strzelecką zespołu Chelsea. Wydaje się, że jest napastnikiem kompletnym. Teraz tylko utrzymywać formę!

HEUNG-MIN SON

Son strzela, Tottenham wygrywa! Potrzebne było takie spotkanie temu zespołowi i zawodnikowi. Dwa gole, które zdobył Koreańczyk miejmy nadzieje, że tylko napędzą tego piłkarza. Z początkiem sezonu liczyliśmy na trochę więcej od Spurs, a oni dopiero teraz pokazali swoje prawdziwe oblicze. To, które pamiętamy z poprzedniej kampanii. Sonowi życzymy więcej takich znakomitych spotkań. Był drybling, były skuteczne strzały, było wszystko, czego od niego oczekujemy. Czapki z głów!