BBC dokonało podsumowania pracy VAR w pierwszych czterech kolejkach Premier League. Z raportu Mike’a Riley’a – szefa sędziów w Anglii – wynika, że system źle rozstrzygnął cztery sytuacje.

Pod lupę wzięto tylko te zdarzenia, które analizowali sędziowie kontrolujący VAR w danym spotkaniu. Oznacza to, że do błędów nie zaliczano między innymi nieodgwizdanego karnego na Azpilicuecie w meczu z Norwich City lub faulu Godfrey’a przy bramkowej akcji Kanarków.

Przez cztery kolejki mieliśmy do czynienia z 227 interwencjami VARu. Spośród nich sześciokrotnie zmieniono pierwotną decyzję arbitrów. Jak twierdzi Riley, powinno być ich o cztery więcej.

Poszkodowanymi drużynami zostały Manchester City, Watford, WHU i Bournemouth:

– powinien zostać odgwizdany karny na Davidzie Silvie – Manchester City vs Bournemouth (3:1)

– powinien zostać odgwizdany karny na Sebastienie Hallerze – WHU vs Norwich City (2:0)

– Youri Tielemans powinien zostać wyrzucony z boiska za faul na Callumie Wilsonie – Leicester City vs Bournemouth (3:1)

– gol Fabiana Schaera nie powinien zostać uznany, z powodu wcześniejszego zagrania ręką Isaaca Haydena – Newcastle United vs Watford (1:1)

Ogólnie jednak – jak podaje BBC – władze Premier League są zadowolone z funkcjonowania VARu. Uważają, że poczynili odpowiednie kroki w usprawnieniu działania.

Spośród czterech wymienionych wyżej sytuacji, dwie miały bezpośredni wpływ na ostateczny podziału punktów w spotkaniu. Dotyczy to ręki Haydena oraz faulu Tielemansa, który miał później udział w bramkowych akcjach Leicester.