W europejskim kalendarzu piłkarskim szykuje się prawdziwa rewolucja. Już we wtorek w Genewie rozpocznie się posiedzenie UEFA dotyczące zmian w europejskich rozgrywkach. Premier League zamierza dobrze przygotować się do konferencji, organizując własne wewnątrz ligowe spotkanie przedstawicieli wszystkich klubów.

UEFA w ostatnim czasie wpada na wiele kreatywnych i ciekawych pomysłów. Można za takowe uznać powołanie do życia rozgrywek Ligi Narodów czy planowanie trzeciego klubowego turnieju dla mniej utytułowanych drużyn. Jak się jednak okazje, to nie wszystko. Rewolucyjne zmiany mogą do góry nogami wywrócić kalendarz rozgrywek Ligi Mistrzów, co może znacząco wpłynąć na angielskie kluby. W związku z tym, Premier League organizuje spotkanie, w którym wezmą udział przedstawiciele wszystkich angielskich ekip. Głównym celem jest dyskusja nad zmianami i ustalenie wspólnego stanowiska.

Europejska federacja zastanawia się nad zmianami dotyczącymi rozgrywek Ligi Mistrzów. Od 2024 roku, zamiast ośmiu czterozespołowych grup, mielibyśmy oglądać cztery ośmiozespołowe. Wiązałoby się to z rozegraniem 14 spotkań przez jedną drużynę w fazie grupowej. Według doniesień mediów, część z tych spotkań miałaby również odbywać się w weekendy. Taki stan rzeczy nie spodobał się oczywiście klubom Premier League, które wyraziły swoje obawy odnośnie tego projektu. UEFA argumentuje plan wprowadzenia zmian, osiągnięciem wyższego poziomu piłkarskiego oraz większych zarobków, co chyba szczególnie nikogo nie dziwi.

Kluby Premier League zamierzają dokładnie przedyskutować tę kwestię oraz kilka innych kluczowych tematów. Pierwszym z nich jest błędna w mniemaniu większości klubów decyzja o skróceniu trwania okienka transferowego. Idea była oczywiście trafna, ale nie podążyły za nią inne europejskie ligi, co wprawiło angielską ligę w duże kłopoty. Szczególnie ucierpieć mogą na tym słabsze kluby, które tracą swoich piłkarzy w momencie, gdy nie mogą już dokonywać wzmocnień. Wiele wskazuje na to, że letnie okienko transferowe w 2020 roku zakończy się ostatniego sierpnia.

Oczywiście tematem przewodnim będzie debata nad kalendarzem angielskich rozgrywek. Niewykluczone, że zespoły rozważą dłuższą przerwę zimową, która od wielu lat jest w Anglii powodem podziałów i licznych dyskusji. Bez cienia przesady należy stwierdzić, że ewentualne zmiany europejskich rozgrywek najbardziej ugodzą w zespoły Premier League. Zadaniem ligi jest wypracowanie rozwiązań, które pozwolą uniknąć sytuacji, w której wyspiarska piłka zmierzy się z wielkimi problemami typowo logistycznymi.

Kluby zamierzają również porozmawiać o poszukiwaniach nowego dyrektora generalnego Premier League po tym, jak ze swojego stanowiska ustąpił Richard Scudamore. Nie zabraknie również tematu VAR-u, który nadal wywołuje żywiołowe dyskusje na Wyspach. Neil Swarbrick ostrzegł, że dostosowanie VAR-u do niemal perfekcyjnego użytkowania może potrwać nawet trzy lata i jest to związane z przepisami, które mogą ulec zmianie po genewskiej konferencji, która odbędzie się w następny wtorek.

Jesteśmy aktualnie świadkami wielu przemian oraz reform, które planowane są przez europejską federację. Wiele wskazuje na to, że spotkanie zorganizowane w Londynie dla klubów Premier League może mieć kluczowe znaczenie na obraz wyspiarskiej piłki w ciągu najbliższych kilku lat bądź nawet dekady. Cieszy zaangażowanie Anglików, którzy w wyraźny sposób dążą do rozwoju swojej ligi i chcą stawiać czoła ewentualnym problemom bądź komplikacjom. Czy uda im się stawić czoła reformom UEFA? Tego dowiemy się za pewne w ciągu kilku najbliższych miesięcy.