Sprzedaż Aarona Wan-Bissaki zagwarantowała Crystal Palace pokaźny zastrzyk gotówki, ale spowodowała też, że Orły mają twardy orzech do zgryzienia. Z klubu odszedł kluczowy zawodnik, więc trzeba znaleźć dla niego odpowiedniego następcę. Jak się okazuje, przedstawiciele londyńskiej drużyny na poszukiwania udali się w bardzo nietypowym kierunku.

Hiszpańskojęzyczny oddział FOX Sports poinformował, że Palace wzięło na cel gracza występującego na co dzień w saudyjskiej ekstraklasie. Ich uwagę przykuł zawodnik Al-Ahli Jeddah, Paulo Diaz. 24-latek jest reprezentantem Chile. Wraz z drużyną narodową pojechał na Copa America, które rozgrywano na boiskach w Brazylii. Na turnieju wystąpił w trzech meczach, w tym w spotkaniu decydującym o trzecim miejscu – przeciw Argentynie – w którym spędził na murawie pełne 90 minut.

Wychowanek CD Palestino trafił na Bliski Wschód rok temu, przechodząc z argentyńskiego San Lorenzo za niewiele ponad dwa miliony funtów. W poprzedniej kampanii prawy defensor wystąpił łącznie w 33 meczach swojego klubu, w których zaliczył dwie asysty. Co ciekawe, Diaz w przeciwieństwie do drużyny narodowej, ustawiany był w roli stopera. Na Selhurst Park uważa się go jednak za dobrego kandydata do zastąpienia wychowanka sprzedanego do Manchesteru United.

Pozyskanie go nie musi być jednak łatwe. Umowa z Al-Ahli obowiązuje bowiem do 2021 roku, a arabski klub nie zamierza pozbywać się swojego gracza. Ponadto, o podpis Chilijczyka zabiega również argentyńskie River Plate. Sam zawodnik ma ponoć naciskać na transfer i jest bardzo zainteresowany powrotem do Ameryki Południowej. Wedle doniesień z jego klubem skontaktował się jedynie zespół angielskiej ekstraklasy. FOX Sports sugeruje, że koszt ewentualnej transakcji nie powinien być wysoki.

Zainteresowanie Crystal Palace reprezentantem Chile jest kolejnym dowodem na to, że turnieje międzynarodowe to świetne okno wystawowe. Występ na Copa America może sprawić, że Paulo Diaz rozpocznie nową, niespodziewaną ścieżkę swojej kariery, na boiskach Premier League.