Mówiąc o Polakach w Championship w pierwszej kolejności wymienimy Mateusza Klicha, Kamila Grosickiego, czy chociażby Pawła Wszołka. Mało kto pamięta, że w kadrze Birmingham City wciąż znajduje się Tomasz Kuszczak. Zmieni się to jednak wraz z końcem czerwca, ponieważ klub nie zamierza przedłużać kontraktu z polskim bramkarzem.

Jeśli zapomnieliście o istnieniu 37-latka, to nie dziwimy się wam. Kuszczak nie rozegrał w tym sezonie ani jednego spotkania i nawet ani razu nie znalazł się w kadrze meczowej. Ostatni raz w barwach Birmingham wybiegł na murawę 22 listopada 2017 roku. W tamtym sezonie miał szansę na regularne występy w pierwszym składzie, ale przeszkodziła mu w tym kontuzja. Ostatnio wyżej w hierarchii bramkarskiej okazali się być Lee Camp oraz 22-letni Jake Weaver.

Polak do Birmingham trafił w 2015 roku z Wolverhampton i przez pierwsze dwa lata był podstawowym bramkarzem The Blues. Wcześniej regularnie bronił barw Brighton & Hove Albion i łącznie w rozgrywkach Championship rozegrał 199 meczów. Dwusetnego występu najprawdopodobniej nie będzie, ponieważ usługami 37-latka nie jest aktualnie zainteresowany żaden zespół z zaplecza.

Razem z Kuszczakiem Birmingham opuszczają Greg Stewart oraz Cheikh Ndoye. Kibice bardzo ciepło podziękowali wspomnianej trójce za występy w ich drużynie. Podopieczni Garry’ego Monka skończyli sezon 2018/19 na 17. miejscu, bez problemu utrzymując się w lidze, i to pomimo dziewięciopunktowej kary za naruszenia przepisów finansowych.