Reprezentant Islandii po zakończeniu obecnego sezonu opuści walijski klub i dołączy do Al-Arabi. Po promocji do Premier Leauge w minionym roku Gunnarsson zdecydował się na przedłużenie kontraktu. Jednak tym razem fani Cardiff muszą pogodzić się z tym, że jeden z ich najbardziej rozpoznawalnych zawodników odchodzi.

Gunnarsson jest obecnie najdłużej grającym piłkarzem Cardiff City. Do klubu przeniósł się w 2011 roku na zasadzie wolnego transferu z Coventry City. Dla The Bluebirds rozegrał 278 meczów, strzelając w nich 25 bramek i notując 23 asysty. W tym sezonie zagrał w 20 na 30 meczów i strzelił jednego gola, przeciwko Wolves w listopadzie. Trafienie to było kluczowe, gdyż pozwoliło podopiecznym Neila Warncoka wygrać to spotkanie 2:1.

Al-Arabi to zespół, który gra w Qatar Stars League. Zajmują w niej obecnie szóste miejsce. Islandczyk będzie grał obok innego piłkarza kojarzonego z występami na angielskich boiskach. Mianowicie w katarskim klubie gra Wilfred Bony – były zawodnik Manchesteru City, Swansea i Stoke. Znajomych twarzy w klubie jest więcej. Były selekcjoner reprezentacji Islandii w 2018 roku został wybrany na stanowisko menadżera klubu z Dauhy. 51-letni Heimur Hallgrimsson był trenerem kadry w latach 2016-2018 i odniósł dobre wyniki na Euro 2016 i Mundialu 2018.

Fakt gry pod wodzą byłego trenera na pewno był kluczowy w wyborze nowego klubu. Islandczykiem interesowano się też w Chinach, jednak wiele wskazuje na to, że od nowego sezonu będziemy go oglądać w kraju w którym w roku 2022 organizowany jest mundial.

Klub na Twitterze opublikował informacje o nowym transferze. Chociaż nie widać tam Islandczyka to wielu fanów domyśliło się, że chodzi właśnie o niego.

Odejście Gunnarsona ze stolicy Walii jest już potwierdzone. Jednak ten fakt, nie był tak oczywisty na początku. Nie wiadomo było, czy mężczyzna na filmie to rzeczywiście on. Istniały jednak inne wskazówki, które sugerowały, że Islandczyk zakończy swoją 8-letnią przygodę dla Bluebirds. Po tym jak pojawiły się plotki o odejściu bardzo lubianego przez kibiców zawodnika, wielu z nich w mediach społecznościowych opublikowało wiadomości o charakterze pożegnalnym. Zawodnik niektóre z nich polubił dając sygnał, że plotki mogły okazać się prawdą.

Tak też się stało. Islandczyk na pewno da się z siebie wszystko, by pomóc drużynie osiągnąć cel jakim jest utrzymanie w Premier Leauge. To będzie jego ostatnie zadanie dla Cardiff. Na pewno napisał piękną historie i fani będą wspominać go w samych superlatywach.