Przed nami wyjątkowa kolejka angielskiej ekstraklasy. Kilka klubów będzie miało przerwę, reszta nadrobi ich nadprogramowość. Wszyscy jednak szykują się na wojnę. Spokojny nie będzie ani Sting, ani Mia Khalifa.

West Ham vs Fulham

Argentyński sen

Wyjątkowa okazja czeka pewnego sympatycznego gracza Młotów. Ich wieloletni gracz – Manuel Lanzini – regularnie trenuje już z pierwszym zespołem, wrócił do pełni sił i wielce prawdopodobne, że wystąpi w derbowym meczu przeciwko Fulham. Byłby to jego setny występ w barwach West Hamu. Poza samymi walorami estetycznymi i honorowymi, Lanzini wniesie sporo ożywienia w grę swojego klubu, gdyż jest, najzwyczajniej w świecie, fantastycznym piłkarzem. Do tej pory miał udział przy 35 golach dla swojego obecnego klubu.

Oh, hi Claudio

Nieporadność Fulham przypomina nieco nieporadność reżyserką, której byliśmy świadkami w filmie „The Room”. Z jednej strony każdy jest zażenowany, a z drugiej to nasza miłostka, której oddajemy się, gdy nikt nie patrzy. Mecze ekipy Claudio Ranieriego właśnie takie są. Nie oglądamy ich dla wrażeń estetycznych. Oglądamy je, czekając na kolejną wpadkę Le Marchanda, fatalną interwencję Sergio Rico, albo kompletne zagubienie Odoia. Fulham jest niezwykle miłe w odbiorze. Pod warunkiem, że nie jest się ich kibicem, a ich spotkanie włącza się jedynie w celach rozrywkowych.

Wydarzyło się niedawno…

Claudio Ranieri powiedział takie coś.

Warto wiedzieć

Obecna praca w Fulham to najgorszy okres Cladudio Ranieriego w jego historii klubowej. Włoch zdobywa średnio 0.8 punktu na mecz, czyli o 0.5 mniej niż w Nantes. Generalnie, tylko w jednym miejscu wiodło mu się gorzej – był to czteromeczowy pobyt na stanowisku selekcjonera Grecji.

Burnley vs Tottenham

I nie ma drugiej takiej, co serię taką ma

Jeśli spojrzymy na tabelę Premier League, to niedawnego reprezentanta Anglii w Lidze Europy, ujrzymy w dolnych rejonach stawki. Co więcej – będą oni mieć zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Jeśli jednak spojrzymy na to z nieco bliższej perspektywy, to odkryjemy że zajmują oni miejsce pucharowe. Wystarczy, że pod uwagę weźmiemy tylko ostatnie pięć meczów. The Clarets zdobyli w nich dziewięć punktów, a przy okazji nie przegrali żadnego z meczów. Taką serią może poszczycić się tylko Manchester United i Liverpool. Doborowe towarzystwo.

Wstąpiłem na działo i spojrzałem na pole 

Wydawać się mogło, że Tottenham będzie miał kłopoty. Potężne kłopoty. Przepracowany Son, kontuzjowany Alli, kontuzjowany Harry Kane. Problem gonił problem. W ataku musiał grać Fernando Llorente. Wiele osób było przerażonych. Ale nie Mauricio Pochettino. Genialny Argentyńczyk nie tylko nie dał nadrobić rywalom straty do trzeciego miejsca, ale także zmniejszył przewagę Liverpoolu i Manchesteru City. Ponadto na 99% wyrzucił z Ligi Mistrzów Borussię Dortmund. A teraz powinno być tylko lepiej. Do ataku wraca przecież Harry Kane, który mecz przeciwko Burnley powinien zacząć na ławce rezerwowych.

Wydarzyło się niedawno…

Burnley przeceniło sobie stroje.

Warto wiedzieć

Sean Dyche jest jednym z najdłużej pracujących szkoleniowców w jednym klubie. Anglik prowadzi Burnley od 2012 roku i jeśli chodzi o czołowe europejskie ligi, to tylko Eddie Howe, Christian Streich, Stephane Moulin oraz Diego Simeone cieszą się dłuższym stażem.

Newcastle vs Huddersfield

Rafa, you don’t have to put on the red light

Kiedy Newcastle United, a właściwie Mike Ashley, bił rekord transferowy swojego klubu, kibice byli wniebowzięci. Ale nie dlatego, że dołączała do nich gwiazda światowego formatu, ale głównie dlatego, że zdecydowanie wzrosły szanse na zatrzymanie Rafy Beniteza w klubie. Sytuacja była prosta. Bez Hiszpana nie ma punktów, bez punktów nie ma utrzymania, a bez utrzymania… nie ma utrzymania. Mimo że sytuacja w klubie wciąż nie pozostaje kolorowa, to ciułanie punktów w starciach z takimi ekipami jak Wolverhampton, jest dla Srok niezwykle cenną zdobyczą.

Idziemy na rekord

Kiedyś ironicznie pisałem, że Huddersfield musi jeszcze tylko przegrać szesnaście meczów z rzędu i będą najgorszą ekipą w historii Premier Leauge, oczywiście razem z Derby County. Od tamtego momentu rozegrano cztery kolejki, w których Teriery zdobyły… zero punktów. Oczywiście, do postawionego celu jest jeszcze bardzo daleko, ale jeśli do tego dojdzie, będziemy świadkami najbardziej spadku na samo dno angielskiej ekstraklasy. Huddersfield pasuje tutaj jak pięść do nosa. I mimo całej sympatii, nic nie wskazuje na to, że mogłoby stać się jakkolwiek inaczej.

 ̶W̶y̶d̶a̶r̶z̶y̶ł̶o̶  wydarzy się  ̶n̶i̶e̶d̶a̶w̶n̶o̶  niedługo (być może)…

Możliwe, że Almiron rozegra jutro pierwszy mecz na St. James’ Park.

Warto wiedzieć

Jeśli Jan Siewert przegra mecz przeciwko WHU to zostanie najgorszym szkoleniowcem w historii Premier League. Przynajmniej przez moment. Obecny rekord należy do Franka de Boera, który podczas pobytu w Crystal Palace również nie zdobył ani jednego punktu w czterech meczach.

Arsenal vs Southampton

O co my gramy?

Doprawdy ciężko odpowiedzieć na to pytanie. A co dopiero jeśli ktoś jest kibicem Arsenalu. Zdefiniowanie nadrzędnego celu Kanonierów to nie lada wyzwanie. Z jednej strony trzymają się blisko czołówki, ale z drugiej ciężko wierzyć, że zakończą sezon na czwartym miejscu. Jednocześnie nie rzucają wszystkich sił na Ligę Europy, o czym niejako świadczą problemy, które miał Arsenal z odprawieniem BATE. W lidze tracą zaledwie punkt do Manchesteru United, ale pozostają w znacznie słabszej dyspozycji i niewykluczone, że wyprzedzi ich nawet Chelsea, która szargana jest niemożebnymi problemami wewnętrznymi. Życie po Wengerze jest naprawdę trudne. Zresztą zgodnie z oczekiwaniami.

Kiedy masz kłopoty, myśl, myśl, myśl

Wydawało się, że Ralph z Austrii jest idealnym rozwiązaniem dla Świętych. Efekty było widać właściwie od pierwszego dnia pracy byłego szkoleniowca RB Lipsk. Wyciągnął on z szafy kilku piłkarzy, innych odstawił, innych sprzedał. Jego drużyna zaczęła regularnie punktować… aż nagle róg obfitości się wyczerpał. W trzech ostatnich meczach zdobyli zaledwie dwa punkty, znowu spadając do strefy spadkowej. Już teraz mówi się o planowanych roszadach taktycznych, które przede wszystkim dotyczyć mają obrony. A jest co zmieniać – remisy z Burnley, Crystal Palace oraz porażka z Cardiff City mogą naprawdę martwić. Cała trójka jest przecież bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie.

Wydarzyło się niedawno…

Arsenal wylosował Stade Rennes w 1/8 finału Ligi Europy.

Warto wiedzieć

Duet Lacazette – Aubameyang to trzeci najlepszy duet w tym sezonie. Łącznie strzelili 25 bramek, czyli tyle samo co Son i Kane, a o cztery mniej niż Sterling i Aguero oraz Mane z Salahem.

Manchester United vs Liverpool

Zły Ole, dobry Ole

Kiedy PSG łupało głową Czerwonych Diabłów o ścianę, niektórzy byli zaskoczeni. Okazało się bowiem, że Thomas Tuchel dysponuje lepszymi zdolnościami trenerskimi niż Norweg, a także potrafi dostrzec bardzo prostą rzecz. Wyeliminowanie Paula Pogby właściwie kończy grę Manchesteru United. Tym tropem nie potrafił podążyć Maurizio Sarri, który dostał łupnia w Pucharze Anglii. Z jednej strony Solskjaer ma iluzoryczne szanse na pozostanie w europejskich pucharach, ale z drugiej pozwoli mu to skupić się na rozgrywkach krajowych. Jeśli Norweg uratuje sezon Manchesteru United na tyle, że zagwarantuje im przyszłoroczną Ligę Mistrzów, to raczej nikt nie będzie pamiętał o laniu od Francuzów.

Szachy 

Mecz Liverpoolu z Bayernem nie był meczem łatwym w odbiorze. Jeśli istnieją jakieś mecze, które można określić mitycznym terminem pojedynku szachowego, to wtorkowe starcie do niego zdecydowanie należy. Bitwa w środku pola i dwie defensywy, które zagrały bodaj najbardziej zdyscyplinowane spotkanie w całym swoim sezonie. Doskonale funkcjonujący Hummels oraz Sule, a po drugiej stronie Fabinho i Matip, skutecznie niwelujący Roberta Lewandowskiego w defensywie. Porywających akcji było w tym meczu jak na lekarstwo, podobnie jak i nagłych zwrotów. Kupiono nas jednak tempem i zaangażowaniem. Czy spotkanie bez bramek może być piękne? Jeszcze jak!

Wydarzyło się niedawno…

Jurgen Klopp został ostatecznie zmuszony do zapłacenia kary finansowej za swoje zachowanie wobec sędziów w meczu z West Hamem.

Warto wiedzieć

Jeśli Roberto Firmino zdobędzie gola przeciwko Manchesterowi United, to wyprzedzi Iana Rusha w klasyfikacji najlepszych strzelców Liverpoolu w historii Premier League. Brazylijczyk i legendarny Walijczyk mają po 45 trafień.