W ostatnich latach Chelsea bez żalu oddawała młodych, głodnych gry zawodników za bezcen, którzy zostawali potem piłkarzami światowej klasy. Londyńczycy zdaje się, nie uczą się na swoich błędach. Czy Callum Hudson-Odoi podzieli losy De Bruyne, Salaha i Romelu Lukaku?

Od kiedy rządzi w Chelsea Maurizio Sarri, kibice The Blues nie mają zbyt wielu okazji do oglądania swoich wychowanków na boisku. Podobnie było z resztą za kadencji Antonio Conte, co mocno wypominali mu sympatycy Niebieskich. Nic w tym dziwnego, skoro w ciągu kilku ostatnich lat klub oddał swoich najbardziej perspektywicznych piłkarzy.

Wszystko wskazuje na to, że w zimowym okienku transferowym powielą swój odwieczny błąd. Sfrustrowany brakiem występów Callum Hudson-Odoi kuszony jest przez Bayern Monachium. Niemiecki klub od wielu lat słynie z odważnego wprowadzania do drużyny młodych zawodników. Z pewnością jest to główny powód, dla którego młody Anglik rozważa przeprowadzkę do naszych zachodnich sąsiadów.

Jak podaje Sky Sports, Bayern Monachium kilka dni temu złożył ofertą, opiewającą na sumę 30 milionów funtów. Kwota ta miała przekonać włodarzy Chelsea, do sprzedaży Calluma Hudson-Odoia kuszonego przez mistrza Niemiec. 18-letni Anglik nie chce zostawać na Stamford Bridge, ponieważ nie otrzymuje zbyt wielu szans od Maurizio Sarriego.

Właściciele Bayernu upatrują w młodym skrzydłowym zastępcę dla odchodzącego z Alianz Areny Arjena Robbena. Z pewnością ta perspektywa bardzo zainspirowała Hudson-Odoia, który stałby się częścią projektu wymiany pokoleniowej, odbywającej się właśnie w Bayernie.

Chelsea odrzuciła ofertę złożoną przez Bayern, jednak nie oznacza to, że wyciągnęła wnioski ze swoich błędów. Nie jest nim bowiem sprzedaż piłkarza, a nie dawanie mu szans w wyjściowej jedenastce w rozgrywkach ligowych. Kibice Chelsea są wściekli na politykę klubu, obserwując w jaki sposób młodych zawodników włącza do gry chociażby Mauricio Pochettino czy Unai Emery.

18-letni Hudson-Odoi może zacząć naciskać na władze The Blues, aby wyrazili oni na zgodę na jego transfer. Przykład Jadona Sancho w Borussii Dortmund pokazał, że młodzi angielscy piłkarze potrafią radzić sobie w topowych klubach poza Anglią. Kluczem do tego są jednak regularne występy w drużynach, na które wychowankowie Chelsea nie mają co liczyć.