Raptem 175 minut spędzone na boisku w tym sezonie Premier League powoduje, że przyszłość Cesca Fabregasa w Chelsea stoi pod dużym znakiem zapytania. Hiszpanowi latem kończy się kontrakt, ale Stamford Brdige może opuścić już teraz.

Głównym kandydatem do pozyskania Fabregasa jest AS Monaco. Dotychczas mówiło się o zainteresowaniu ze strony Milanu, ale kolejne źródła donoszą, że bardziej prawdopodobny będzie widok 31-latka w Ligue 1.

Trenerem Monaco jest Thierry Henry, który zna się z Hiszpanem z czasów, gdy obaj grali w Arsenalu. Drużyna z Księstwa wciąż znajduje się w strefie spadkowej ze stratą trzech punktów do 17. miejsca. Nic więc dziwnego, że Henry rozgląda się za doświadczonymi zawodnikami, którzy swoimi umiejętnościami pomogą w wyjściu z kryzysu.

Oczywiście pozyskanie pomocnika Chelsea nie będzie należeć do najprostszych zadań dla Monaco. O swoim graczu wypowiedział się Maurizio Sarri:

Na tej pozycji mamy tylko dwóch zawodników: Jorginho oraz Fabregasa, więc według mnie będziemy mieli problem bez Cesca. Chciałbym, żeby został. Nie wiem, jaka padnie ostateczna decyzja. To dla mnie ważne, aby w przypadku jego odejścia kupić kogoś innego na tę pozycję. Jest to oczywiście bardzo trudne, ponieważ Cesc jest bardzo ważnym zawodnikiem i na rynku nie jest łatwo znaleźć zawodnika o podobnej charakterystyce.

Jeśli Hiszpan rzeczywiście opuści Premier League, stracimy wybitnego zawodnika, który na swoim koncie ma 250 ligowych występów i dwa mistrzostwa Anglii. Jest też drugim wśród najlepszych asystentów w historii – ze 111 asystami ustępuje tylko Ryanowi Giggsowi.