Danny Rose w ostatnich piętnastu miesiącach zaliczył spektakularny zjazd w dół. Podyktowany został on złymi decyzjami zawodnika, kontuzjami, konfliktem z Pochettino i nie najlepszą postawą na boisku. Po Anglika jednak, jak co okienko transferowe, ustawiła się cała kolejka chętnych. Kto zainteresowany jest wychowankiem Tottenhamu, co może czekać go na White Hart Lane i gdzie ewentualnie powinien udać się Anglik? 

Od bohatera do zera

Cały ciąg nieszczęść 27-letniego Anglika zaczął się 31 stycznia zeszłego roku podczas meczu ligowego z Sunderlandem. Rose doznał wtedy kontuzji kolana, która jak się później okazało, wykluczyła go z gry do końca sezonu. Kim był wtedy dla drużyny Mauricio Pochettino? Zdecydowanie jednym z najważniejszych ogniw w drużynie Argentyńczyka, która za sprawą właśnie Rose’a i Walkera świetnie radziła sobie w bocznych sektorach boiska. Tottenham w tamtym momencie rywalizował z Chelsea o mistrzostwo Anglii, a chwalony przez wszystkich lewy obrońca, był podstawowym piłkarzem reprezentacji. Kontuzja może przydarzyć się każdemu, jednak to, co wydarzyło się później, jest już tylko wynikiem głupoty i naiwności Anglika, za którą płaci do dziś.