Na temat przerwy zimowej w Premier League od lat wypowiadają się niemal wszyscy. Dziennikarze, eksperci, menedżerowie. Większość z nich jest zgodna, natłok gier w okresie zimowym był jedną z przyczyn wielkiej straty angielskiej piłki na arenie międzynarodowej. 

I rzeczywiście, kiedy spojrzymy na najlepsze ligi w Europie, wszystkie mogą liczyć na zimowy odpoczynek. Niemcy, Hiszpania, Francja i Włochy, wszyscy mają przerwy w trakcie sezonu, które trwają od 11 do 22 dni. Nie inaczej ma być już niebawem w Premier League, a tak przynajmniej donosi dziennikarz Timesa, Martyn Ziegler, który dotarł do takich wieści i wyjaśnił jak miałoby to funkcjonować.

Jak się okazuje, Premier League, FA i Football League doszły do wzajemnego porozumienia odnośnie stworzenia corocznej, dwutygodniowej przerwy na początku lutego, jeszcze przed wznowieniem rozgrywek w europejskich pucharach. Jak zatem będzie to wyglądało?

Przede wszystkim, główne zmiany dotyczą rozgrywek FA Cup, gdzie piąta runda ma zostać rozegrana w całości w tygodniu, a nie jak do tej pory w weekend. Dodatkowo, FA ma zrezygnować z powtórzonych meczów w przypadku remisów. Zmiany z pewnością nie ucieszą w tym przypadku stacji telewizyjnych, które nie będą chciały płacić podobnych sum za prawa do transmisji, jak w przypadku spotkań weekendowych, ale wszystkie strony uznały, że nie są to znaczące koszta.

Stacje z pewnością ucieszą się jednak ze zmian dla Premier League, ponieważ przesunięcie rozgrywek pucharowych na środek tygodnia sprawia, że liga zyskuje dodatkowy weekend na rozegranie kolejki, a benefitów takiej sytuacji chyba nie trzeba specjalnie wyjaśniać. Najważniejsza jest jednak zmiana, który dotyczy sposobu rozegrania tego „dodatkowego” gameweeku. Otóż liga planuje podzielić spotkania i rozegrać połowę w jeden weekend, a połowę w kolejny, w efekcie tego każdy z zespołów otrzyma co najmniej 13 dni przerwy od futbolu.

Co ciekawe, w negocjacjach brała udział EFL, ale zmiany nie dotkną Championship, League One czy League Two. Ilość gier w niższych ligach nie pozwala na takie zabiegi i format rozgrywek pozostanie niezmieniony. Jednocześnie EFL zapowiada, że nie przewiduje żadnych zmian w kwestii meczów półfinałowych Carabao Cup, które też były przedmiotem sporej dyskusji. Shaun Harvey stwierdził, że nie ma żadnych planów aby zrezygnować z obecnej formuły, która zakłada rozegranie półfinałowego dwumeczu.

Wszyscy mają rzecz jasna nadzieję, że na tego typu rewolucji skorzysta przede wszystkim Reprezentacja Anglii, a pierwsza okazja, żeby wykorzystać zimową przerwę przydarzy się już w pierwszym jej sezonie, bowiem poprzedza ona Euro 2020. Czy będzie to lek na wszystkie problemy Anglików na europejskim podwórku? Przekonamy się prawdopodobnie już za dwa lata.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie