Poranny przegląd prasy (16.02.2018)

Wczoraj niewiele się działo w kontekście angielskiej piłki. Jedyny przedstawiciel Premier League w Lidze Europy, Arsenal, pewnie wygrał na wyjeździe z Ostersunds i chyba zapewnił sobie awans do kolejnej fazy. 3 bramki dają solidną zaliczkę, a Szwedzi prowadzeni przez ostatniego angielskiego szkoleniowca w europejskich pucharach, prawdopodobnie zakończą swoją przygodę w Europie.

Boisko w Szwecji nie było najlepsze, ale Wenger uznał to tylko za dobry prognostyk. „Drużyna świetnie zaadaptowała się do trudnych warunków na boisku. To dobry znak, że potrafimy dostosować się do boiska i warunków atmosferycznych. Przeciwnicy byli od początku trochę nerwowi i przestraszeni, co szybko wykorzystaliśmy. Ważne, że nie straciliśmy żadnej bramki i uniknęliśmy kontuzji”.

Zwycięstwo Arsenalu oznacza, że wszystkie angielskie ekipy są na dobrej drodze, aby awansować do kolejnej rundy w europejskich pucharach. W przyszłym tygodniu balans ten może zaburzyć Chelsea, która będzie mierzyć się z Barceloną. Na wczorajszej konferencji, Antonio Conte mówił jak ciężki będzie ten tydzień. Mecz w FA Cup opuszczą  Barkley, Bakayoko (co można traktować również w kategorii wzmocnienia) oraz Luiz. Jeśli chodzi napastników – Alvaro Morata ma w końcu wrócić do gry przeciwko Hull i może wystąpi przeciwko Barcelonie. Wczoraj natomiast, Michy Batshuayi ustrzelił dublet dla Borussii, bramka w ostatnich minutach meczu na wagę zwycięstwa z Atalantą. Ciężko nazwać decyzje Chelsea rozsądnymi.

W weekend Premier League nie uświadczymy, a zrekompensować postara się to właśnie Puchar Anglii. Już dziś Leicester zmierzy się z Sheffield United, a Chelsea z Hull City. Z innych ciekawych spotkań czeka nas pojedynek West Bromu z Southampton – potencjalnych spadkowiczów z ekstraklasy – oraz Huddersfield z Manchesterem United.

Zostając przy Czerwonych Diabłach: sporo zawirowań w prasie wokół Paula Pogby. Naczelny „dabber” miał być niezadowolony ze swojej pozycji na boisku i roli, jaką dla niego przygotował Jose Mourinho. W związku z tym, miał nawet powiedzieć, iż żałuje powrotu do Manchesteru. Dziś te rewelacje dementuje Telegraph, informując o determinacji i ciężkiej pracy Pogby dla zespołu. Sytuację monitoruje jednak Real Madryt i latem mieliby złożyć wartą 120 milionów funtów ofertę. Nie bardzo wiemy w czyje miejsce: Kroosa, Modricia? Bo raczej nie Casemiro, skoro Francuz chce grać bardziej ofensywnie.

Już w ten weekend Aston Villa zmierzy się na wyjeździe z Fulham. Dwie potężne firmy, które są blisko powrotu do Premier League. Jeśli klub z Birmingham awansuje do ekstraklasy, ich kapitan, John Terry będzie miał orzech do zgryzienia. Odmówił klubom z Premier League, aby nie grać przeciwko Chelsea. Mówiło się, że odejdzie z Villi, gdy ta awansuje. Dziś Mirror donosi, że legenda The Blues, w przypadku awansu, wróci na Stamford Bridge w roli jednego z trenerów. Nie wiadomo jeszcze czy Akademii, czy też pierwszego zespołu.

Szkoci z nowym-starym selekcjonerem. Stery przejmuje Alex McLeish, podobnie jak w 2007 roku. Wówczas pożegnał się z posadą po zaledwie roku, gdy nie udało mu się zakwalifikować do Euro w Austrii i Szwajcarii.

Sporo dziś w prasie o Chelsea. Gary Cahill wyznał, że czuje się zdewastowany psychicznie po tym, jak Ryan Mason ogłosił zakończenie kariery. Przyczyną była oczywiście kontuzja głowy, którą spowodował nieumyślnie Cahill w meczu z Hull City. Antonio Conte zaprosił Masona na Stamford Bridge i powiedział, że zawsze przyjmą go z otwartymi ramionami jeśli potrzebowałby pomocy. Powiedział też, że rozumie Cahilla i to trudny dla niego moment.

Eden Hazard wciąż nie podpisał nowego kontraktu, podobnie jak Courtois. Wczoraj Twittera obiegło zdjęcie Belga w koszulce Chelsea, pozującego na Stamford Bridge. Zaczęły się domysły i przypuszczenia, że doszło do podpisania nowej umowy. Nic z tego, po prostu kolejna marketingowo-reklamowa robota.

Richarlison nie wyklucza przenosin po sezonie do któregoś z ligowych rywali. Rywali przez wielkie R, bo w grę wchodzi Tottenham, Arsenal oraz Chelsea.

Dejan Lovren popłynął z prądem i powiedział, że Liverpool jest w stanie wygrać Ligę Mistrzów, jeśli potrafili rozbić na wyjeździe Porto aż pięcioma bramkami. Cóż, brzmi śmiesznie, ale w 2005 roku The Reds również nie byli faworytami.

Żona oraz agentka Mauro Icardiego rzekomo prowadzi zaawansowane rozmowy z Manchesterem United. Mało tych napastników na Old Trafford?

Malcom miał dostać od władz Bordeaux pozwolenie na transfer w letnim okienku. Zainteresowany sam wybierze klub, gdy zostaną złożone odpowiednie oferty, natomiast klub nie będzie mu robił problemów w kwestii samego transferu.

Życzymy miłego dnia i pomyślnego weekendu. I niech futbol będzie z Wami! (A polubienia i reakcje z nami)

By |2018-02-16T10:13:43+00:00Luty 16th, 2018|Możliwość komentowania Poranny przegląd prasy (16.02.2018) została wyłączona

About the Author: