Arsenal po raz drugi w historii klubu zakwalifikował się do finału Ligi Mistrzów. Strzelcem zwycięskiego gola był Bukayo Saka, który dobił piłkę z najbliższej odległości po strzale Trossarda. Kolejny świetny występ zanotował także Declan Rice. Lider Kanonierów po spotkaniu wychwalał postawę jednego z partnerów. 

Reprezentant Anglii jest kluczowym elementem układanki Mikela Artety. Do legendy przeszły jego dwa niesamowite trafienia z rzutów wolnych przeciwko Realowi Madryt w zeszłym roku. Rice spisał się fantastycznie przeciwko Atlético Madryt i został wybrany piłkarzem meczu. W wywiadzie dla BBC wspomniał o swoim koledze ze środka pola. Jego zdaniem Myles Lewis-Skelly zasłużył na uznanie po wczorajszej rywalizacji. 19-latek zagrał drugi raz z rzędu jako pomocnik.

– „Zawsze wiedzieliśmy, co potrafi Myles. Pamiętam zeszły rok, kiedy rozegrał tak wiele meczów” – powiedział Rice w rozmowie z BBC.

– „W zeszłym roku, kiedy w wieku 18 lat wszedł na boisko w meczu wyjazdowym z Realem Madryt na Bernabéu, pomyślałem “Wow, co za piłkarz”.

Lewis-Skelly po raz kolejny sprawdził się w roli defensywnego pomocnika. Razem z Rice’m świetnie rozbijali ataki rywali, którzy nie byli w stanie dotrzeć do ich pola karnego. Dla zawodnika z numerem 49 był to dopiero 32. mecz w tym sezonie. Do tej pory udało mu się zaliczyć 4 asysty.