Następna ekipa Championship może zostać ukarana karą punktową. Kryzys finansowy może doprowadzić do poważnych konsekwencji jeszcze w tym sezonie. Seria nietrafionych decyzji trenerskich, kosztowne transfery oraz rosnące zobowiązania sprawiają, że walka o utrzymanie w lidze staje się coraz bardziej zależna od decyzji poza boiskiem. Podobny scenariusz dotknął już m.in. Sheffield Wednesday oraz Leicester City, a kolejny klub z czołówki medialnych doniesień również znalazł się pod lupą.

Mowa o West Browmich Albion. The Baggies od pięciu lat tułają się na zapleczu angielskiej elity, gdzie są typowym średniakiem z aspiracjami do baraży. W ostatnich sezonach pod wodzą Carlosa Corberána ocierali się o awans, natomiast zawsze brakowało przysłowiowej „kropki nad i”. Seria dobrych wyników skończyła się wraz z nadejściem obecnego sezonu. Gdy Corberán odszedł do rodzimej Hiszpanii, Baggies szukali trenera, który mógłby go zastąpić i wykorzystać miliony wydane na transferyDrużynie nie udało się znaleźć odpowiedniego szkoleniowca, próbowano z Ryanem Masonem, który lata spędzał na ławce w Tottenham Hotspur i uczył się m.in. od José Mourinho oraz Antonio Conte. Jego przygoda nie trwała długo i po 27 spotkaniach opuścił drużynę spod Birmingham. Następnym eksperymentem był Eric Ramsay z MLS. Walijczykowi poszło jeszcze gorzej, nie wygrał żadnego z dziewięciu prowadzonych przez siebie spotkań i zostawił drużynę tuż nad strefą spadkową. Obecnie sytuację ratuje były piłkarz West Bromu, James Morrison.

Dwóm trenerom trzeba pokryć pensje lub wypłacić odszkodowanie za zwolnienie. W ciągu dwóch sezonów wydano około 34 miliony funtów na transfery oraz wypożyczono zawodników z klubów Premier League, gdzie pensje są wyższe. Pieniądze wydane przez West Brom nie pokrywają się z wynikami na boisku, co szybko zauważyła FA. Jak podaje John Percy z The Telegraph, klubowi grozi kara, prawdopodobnie odjęcie punktów. Odjęcie punktów może być niewielkie, ale może to zmienić drastycznie walkę o utrzymanie w lidze. Do końca pozostały cztery kolejki, a West Brom jest dwa punkty nad strefą spadkową. Odjęcie nawet dwóch oczek na tym etapie rozgrywek bardzo mocno poprawi sytuację Leicester City, którego los powoli wydaje się przesądzony. Na uspokojenie kibiców drużyny, w której gra Krystian Bielik, decyzja o ukaraniu może zostać wyegzekwowana w przyszłym sezonie.

Klub odniósł się do doniesień medialnych. Władze klubu uważają, że nie zostały przekroczone żadne normy związane z zasadami finansowego fair play, jednak nie zamierzają wchodzić w szczegóły sytuacji. Obecna walka o utrzymanie w Championship jest najciekawsza od lat ze względu na to, jakie marki walczą o byt. Ostatecznie może się okazać, że nie boisko, a gabinety zadecydują, kto zagra, a kto zostanie w szóstej lidze Europy.