Sezon w Anglii wkracza w decydującą fazę i punkty są na wagę złota. Zwłaszcza punkty w meczach z zespołami, z którymi rywalizuje się o utrzymanie, a takim starciem był właśnie pojedynek Portsmouth z Oxford United, którego jednym z bohaterów okazał się Polak, Michał Helik.
Stoper Oxfordu nie może zaliczyć tego sezonu do przesadnie udanych. Jego drużyna wciąż znajduje się w strefie spadkowej Championship i po meczu z Pompey może mówić o niewykorzystanej szansie. The U’s przez ponad 70 minut grali z przewagą jednego zawodnika, a mimo to nie zdołali wywieźć z Fratton Park trzech punktów. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2, co pozwoliło gospodarzom zachować jednopunktową przewagę w ligowej tabeli.
Michał Helik pokazał się z dosyć nietypowej strony. Polak słynie ze swojej znakomitej gry w polu karnym przeciwnika, ale tym razem to on wziął na siebie sprawę dośrodkowania i fantastycznym podaniem obsłużył Willa Lanksheara, który głową wpakował piłkę do siatki. Była 81. minuta meczu i wydawało się, że Oxford bez problemu dowiezie jednobramkowe prowadzenie, ale sześć minut później Andre Dozzell doprowadził do wyrównania.
Fantastyczna asysta Michała Helika.
Tak, asystował, nie kończył w polu karnym.pic.twitter.com/513hX5SBFI
— Krzysiek Bielecki (@KchampK) April 6, 2026
Z podziału punktów rywali mogło skorzystać Leicester City, ale podopieczni Gary’ego Rowetta zaledwie zremisowali z Sheffield Wednesday, które czeka na zwycięstwo w Championship od 36 meczów. Lisy wciąż znajdują się więc pod kreską z identycznym dorobkiem punktowym, co drużyna Michała Helika i Przemysława Płachety.
Dla polskiego defensora była to czwarta asysta w tym sezonie Championship. Na początku marca zaliczył też swoje jedyne trafienie bieżącej kampanii, kiedy to trafił do bramki Preston North End. Przemysław Płacheta pojawił się na placu gry w 66. minucie spotkania.
