Jeszcze wczoraj wydawało się, że Liverpool stracił swojego podstawowego bramkarza do końca sezonu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Podczas konferencji prasowej Arne Slot poinformował, że Alisson Becker nie będzie dostępny aż do końca rozgrywek, co miało być ogromnym ciosem dla The Reds w decydującej fazie sezonu.

Tymczasem sam zainteresowany postanowił szybko zareagować.

Brazylijczyk opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym jasno zaprzeczył tym doniesieniom. Podkreślił, że nie doznał nowej kontuzji, jest w trakcie leczenia i jego celem jest powrót do pełnej sprawności jeszcze przed końcem kwietnia.

To oznacza, że jego przerwa może być zdecydowanie krótsza, niż pierwotnie zakładano.

Dla Liverpoolu to kluczowa informacja — zespół wciąż walczy na kilku frontach, a powrót podstawowego bramkarza przed końcówką sezonu może mieć ogromne znaczenie.

Na ten moment trudno jednoznacznie ocenić, skąd wyniknęła rozbieżność między słowami trenera a komunikatem zawodnika, ale jedno jest pewne — sytuacja wokół Alissona zmienia się bardzo dynamicznie.