Wybór Roberto De Zerbiego na stanowisko menedżera Tottenhamu wywołał niemałe poruszenie wśród fanów Premier League. Włoch wraca do Premier League po ponad rocznym pobycie w Marsylii. Niespełna 48 godzin od oficjalnego komunikatu klubu, do mediów zaczęły wypływać kulisy zatrudnienia 46-latka.
Tottenham pokłada w De Zerbim spore nadzieje w kwestii zapewnienia utrzymania. Liczy również, że pod jego wodzą zespół rozegra o wiele lepszą kampanię 2026/27. La Gazzetta dello Sport wskazuje, że w celu realizacji założeń Włoch będzie miał podobną rolę… co legendarny Sir Alex Ferguson w Manchesterze United. O co konkretnie chodzi?
Według prasy z Półwyspu Apenińskiego, De Zerbi będzie miał szeroki wpływ na pozaboiskowe poczynania Spurs. Mowa tu nie tylko o całkowitej swobodzie działania na rynku transferowym, ale również byciu twarzą nadchodzącej przebudowy klubu. Ten punkt umowy oznacza, że zarząd Kogutów sprowadzi Włochowi dowolnych, wybranych przez niego piłkarzy, by ten mógł całkowicie skupić się na procesie wymiany składu.
🚨💣 Roberto De Zerbi won’t just be Tottenham’s head coach — he’s set to take on a Sir Alex Ferguson-style role at the club.
His remit will stretch far beyond the pitch as part of the agreement to join Spurs:
— Strong say in transfers and player recruitment
— Central… pic.twitter.com/qorR9tikvY— Topskills Sports UK (@topskillsportuk) April 1, 2026
Poza tym, De Zerbi otrzymał zgodę na skonstruowanie od nowa całego sztabu szkoleniowego zespołu. Wszystko wskazuje więc na to, że rewolucja dotknie nie tylko drużynę, ale i ważne postacie wokół niej.
Jak podaje wspomniana wyżej La Gazzetta, Włoch wymagał w swoim kontrakcie obu tych zapisów, by złożyć podpis pod umową. Fani doszukują się w tym podobieństwa do legendarnego Sir Alexa Fergusona, który za czasów pracy w Manchesterze United pełnił podobną rolę.
De Zerbi, którego zatrudnienie spotkało się ze sprzeciwem pewnej grupy fanów, zadebiutuje na ławce trenerskiej Spurs tydzień po Wielkanocy. Pierwszym rywalem będzie Sunderland.

