Reprezentacja Anglii zmaga się z ogromnymi osłabieniami przed nadchodzącym meczem z Japonią. Aż ośmiu zawodników opuściło przedwcześnie zgrupowanie Synów Albionu i wróciło do swoich klubów. Wiele osób zastanawia się teraz nad prawdziwymi przyczynami tych nagłych wyjazdów. Niektórzy podejrzewają chęć regeneracji przed decydującą fazą sezonu.

Sytuacja wygląda poważnie, biorąc pod uwagę niedawne powołania niemieckiego selekcjonera. Thomas Tuchel wybrał przecież bardzo szeroką kadrę, liczącą aż trzydziestu pięciu piłkarzy. Mimo to już teraz ośmiu z nich pojechało z powrotem do swoich zespołów z urazami. Największe emocje budzi powrót aż 3 graczy londyńskiego Arsenalu. Declan Rice, Bukayo Saka oraz Noni Madueke nie wystąpią w najbliższym spotkaniu na Wembley.

Selekcjoner odniósł się do tych dotkliwych strat podczas oficjalnej konferencji prasowej. Thomas Tuchel otwarcie skomentował sytuację kadrową oraz wycofanie się części zawodników. Szkoleniowiec nie ukrywał, że obecny stan rzeczy mocno komplikuje mu przygotowania.

„Jestem zawiedziony, ale nie piłkarzami. Chodzi o fakt, że chcemy mieć wszystkich w dobrym nastroju i pełni zdrowia. Taka jest rzeczywistość końca marca oraz finiszu sezonu. Musimy liczyć się z występami w europejskich pucharach i grą na wielu frontach jednocześnie. Taka jest po prostu rzeczywistość. Mamy na zgrupowaniu zawodników, którzy rozegrali już więcej minut niż w całym zeszłym roku. To budzi pewien niepokój” – stwierdził szkoleniowiec.