Kawa w dłoń, chwila spokoju i lecimy z porannym przeglądem prasy.

Wczorajszy dzień przyniósł kilka niespodzianek, które mogą mieć spore znaczenie dla układu tabeli. Liverpool uległ Brighton 2:1, a prawdziwe show dał Everton, który rozbił słabą Chelsea aż 3:0 i zbliżył się do niej na zaledwie dwa punkty. Coraz częściej pojawia się więc pytanie — czy posada Liama Roseniora jest zagrożona?

Dziś czeka nas natomiast zupełnie inny klimat — piłkarskie szachy i mecze o ogromną stawkę. Arsenal ma szansę sięgnąć po pierwsze trofeum w tym sezonie. W finale Pucharu Ligi Angielskiej, zmierzą się z ekipą Pepa Guardioli, która z pewnością ma chrapkę na trofeum po blamażu w Lidze Mistrzów. Wcześniej, chwilę po 15:00, rozpocznie się niezwykle ważne spotkanie Tottenhamu z Nottingham Forest — starcie drużyn walczących o utrzymanie, w którym zwycięzca może zrobić duży krok w stronę pozostania w lidze.

Arsenal rozgląda się za wzmocnieniem prawej strony defensywy. Na radarze Kanonierów znalazł się Wesley Franca z Romy. 22-letni Brazylijczyk wzbudza coraz większe zainteresowanie na rynku transferowym. (TeamTalk)

Liverpool prowadzi w wyścigu o Eduardo Camavingę. The Reds mają być krok przed Chelsea i odbyli już dwie rundy rozmów z otoczeniem pomocnika Realu Madryt. (CaughtOffside)

Niepewna pozostaje przyszłość Marcusa Rashforda w Barcelonie. Trener Hansi Flick przyznał, że nie wie, czy Anglik zostanie w klubie, mimo że Blaugrana ma opcję wykupu za około 26 milionów funtów. (Manchester Evening News)

Arsenal może być zmuszony do sprzedaży zawodników latem. Według doniesień niewielu piłkarzy pierwszego składu ma status „nietykalnych”, co może oznaczać większe ruchy kadrowe. (Telegraph)

W Newcastle panuje spokój wokół przyszłości Bruno Guimarãesa. Brazylijczyk jest w pełni zaangażowany w projekt klubu i nie stawia wysokich wymagań finansowych przy negocjacjach nowego kontraktu. (Newcastle Chronicle)

Transfer Ricardo Pepiego do Fulham został wstrzymany, mimo że napastnik przeszedł już testy medyczne. Na razie temat został odłożony na później. (Fabrizio Romano)

Mimo słabych wyników żaden z piłkarzy Chelsea nie poprosił o odejście z klubu tego lata. (Mail+)

Erling Haaland wciąż znajduje się na radarze Barcelony i Realu Madryt, jednak Manchester City nie ma żadnych zamiarów, by pozwolić Norwegowi odejść w najbliższym oknie transferowym. (Football Insider)

Tyle na dzisiaj, kto Waszym zdaniem sięgnie po trofeum?