Przez akademie wielkich klubów przewija się wielu utalentowanych zawodników. Większość z nich jednak nie przebija się do seniorskich drużyn. Wynika to przede wszystkim z faktu, że konkurencja tam jest zbyt wymagająca. Na własnej skórze przekonał się o tym Harry Wilson, który nigdy nie dostał prawdziwej szansy w Liverpoolu. Walijczyka uznawano za wielki talent, ale dopiero w tym sezonie wskoczył na swój najwyższy poziom. Aktualnie rozgrywa swój najlepszy rok w Premier League. Po latach, w których prezentował sinusoidalną formę, zaczął grać na miarę swojego wielkiego potencjału. Niewykluczone, że latem będzie bohaterem jednej z najciekawszych sag transferowych na Wyspach.
Wielki talent, który odbił się od ściany
Walijczyk dołączył do akademii Liverpoolu w 2005 roku, w wieku 8 lat. Od początku wyróżniał się na tle swoich rówieśników. Najlepszą formą prezentował w drużynie do lat 21. Tam zdobył 34 gole i zanotował 15 asyst w 66 meczach. Dzielił szatnię m.in z m.in z Trentem Alexandrem-Arnoldem, Curtisem Jonesem czy naszym rodakiem, Kamilem Grabarą. Zachwycał w rozgrywkach krajowych, ale miał także swoje 5 minut w młodzieżowej Lidze Mistrzów. W październiku 2014 roku zagrał kapitalne spotkanie z Realem Madryt. Asystował przy jednym golu, a w 88. minucie strzelił bramkę na 3:2 i zapewnił komplet punktów. Regularnie trenował z pierwszym zespołem po osiągnięciu pełnoletności, ale w ofensywie The Reds brylowali już wtedy Roberto Firmino, Sadio Mané czy Philippe Coutinho.
18 stycznia 2017 roku nadszedł długo wyczekiwany moment dla Wilsona. W pucharowym meczu z Plymouth Argyle zadebiutował w Liverpoolu. Na kolejny występ czekał ponad… 3 lata. 1 października 2020 roku rozegrał pełne spotkanie przeciwko Arsenalowi w Carabao Cup. O tym kto miał awansować do kolejnej rundy, decydowały rzuty karne. Jurgen Klopp wyznaczył 23-latka do jedenastki, ale przegrał pojedynek z Berndem Leno. Jak się okazało, to był jego ostatni kontakt z piłką w macierzystym klubie.
Gracz za dobry na Championship
Harry Wilson na zapleczu angielskiej elity występował łącznie przez 3,5 roku. Liverpool wypożyczał go do Hull City, Derby County oraz Cardiff City. W każdej z tych drużyn spisywał się bardzo dobre, a momentami wręcz znakomicie. Był zawodnikiem, który potrafił ciągnąć wózek mimo bardzo młodego wieku. Pomógł w Hull w utrzymaniu się w Championship, a z Derby prawie awansował do prawie awansował do Premier League. Uzbierał aż 32 gole oraz 22 asysty podczas tych wypożyczeń. Po sezonie 2020/2021 po młodego zawodnika zgłosił się Fulham. Macierzysty klub Walijczyka podjął bolesną dla niego decyzję o rozstaniu. 24 lipca został ogłoszony nowym piłkarzem klubu z Craven Cottage. The Reds otrzymali aż 14 milionów euro za swojego wychowanka.
🙌🏆 | Congrats to @HullCity midfielder @harrywilson_! Voted the @BristolStMotors PFA Championship Fans’ Player of the Month for April. #PFAAwards pic.twitter.com/Oguc2Pv00D
— PFA (@PFA) May 9, 2018
Trafił do świeżo upieczonego spadkowicza z Premier League. Po katastrofalnym poprzednim sezonie, w którym zdobyli tylko 28 punktów i zajęli 18. miejsce w lidze, Scotta Parkera zastąpił Marco Silva. Dla Portugalczyka był to powrót na ławkę trenerską po 19 miesiącach przerwy. Miał sporo do udowodnienia po nieudanych przygodach w Hull City, Watfordzie oraz Evertonie. W tej drużynie występowało wielu dobrze znanych fanom angielskiej piłki zawodników. Przede wszystkim udało się zatrzymać Aleksandara Mitrovicia. To była świetna decyzja zarówno dla klubu, jak i Wilsona. Serb rozegrał wybitny sezon – 43 bramki i 7 asyst. Doskonale układała się współpraca pomiędzy nimi i regularnie sobie nawzajem asystowali. Wilson natomiast strzelił 10 goli i zanotował aż 19 asyst. The Cottagers grali niesamowicie efektowny futbol. W 46 meczach strzelili 106 bramek. Drugie pod względem liczby trafień Bournemouth miało ich… 74. Gra w tak ofensywnie usposobionej drużynie sprawiała, że funkcjonowało mu się zdecydowanie łatwiej.
Most assists in a Championship campaign in the last 10 seasons:
◎ 19 – Harry Wilson (2021/22)
◉ 18 – Leif Davis (2023/24)
◎ 17 – Matt Ritchie (2014/15)
◎ 16 – Emi Buendia (2020/21)
◎ 16 – Matheus Pereira (2019/20)Now, it's time to show what he can do in the Premier… pic.twitter.com/pGEA2Plwqr
— Squawka (@Squawka) May 4, 2024
Harry Wilson's brace secured all three points when we faced the Swans at Pride Park in 2018/19. 🏴⚽️ pic.twitter.com/xxrOGZ02zV
— Derby County (@dcfcofficial) February 12, 2026
Lepsze i gorsze momenty
Pierwszą styczność z Premier League miał w sezonie 2019/2020. Rok grał na wypożyczeniu w Bournemouth. Początkowo w Wisienkach radził sobie całkiem dobrze – 6 goli do 14. kolejki. Z każdym kolejnym tygodniem jego forma wyglądała jednak coraz gorzej – jak zresztą cała drużyna. Tamten sezon zakończył się całkowitą katastrofą, bo spadli z najwyższej klasy rozgrywkowej. Na kolejny mecz w angielskiej elicie czekał ponad 2 lata. Przed startem ligi w roku 2022 doznał poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry na 2 miesiące. Po powrocie przestał być graczem wyjściowej jedenastki. Do kwietnia tylko 4-krotnie meldował się na boisku od pierwszej minuty i ani razu nie zagrał pełnego meczu. Dopiero w końcówce sezonu wrócił do łask Marco Silvy. W połowie kwietnia przerwał serię 34 kolejnych spotkań bez gola w angielskiej elicie. W ostatnich 9 kolejkach miał udział przy 6 trafieniach, co dawało dobre prognozy na lepszy nowy sezon.
Na nadziejach jednak się skończyło. Statystyki notował nieco lepsze, ale wciąż brakowało regularności. Miewał okresy, w których ani nie strzelał ani nie asystował, nawet przez kilka tygodni. Większość meczów rozpoczynał na ławce rezerwowych. Aż 48 razy wchodził na boisko z ławki od 2022 do 2025 roku. W tym czasie zdobył 12 bramek i zaliczył 14 asyst. Tylko w 21 z 89 meczów notował bezpośredni udział przy bramce. Przylgnęła do niego łatka piłkarza sinusoidalnego. Raz zachwycał, raz grał tak, że ręce opadały.
W rozgrywkach 2023/2024 i 2024/2025 częściej strzelał i asystował, gdy wchodził z ławki – 10 z 19 punktów w „kanadyjce”. Mecze, które rozpoczynał od początku, zazwyczaj nie szły po jego myśli. Na dodatek w styczniu 2025 roku złamał nogę i pauzował przez 2,5 miesiąca. Najlepszym momentem w pierwszych trzech sezonach był na pewno mecz z Brentfordem. Wszedł w 82. minucie i w doliczonym czasie zdobył dwie kapitalne bramki, które zagwarantowały komplet punktów. Takich błysków geniuszu nie gwarantował jednak zbyt dużo.
When Harry Wilson turned the game on its head in a matter of minutes ⏱️
Who will be the hero when Fulham and Brentford meet this weekend? pic.twitter.com/ar6ULQZ0er
— Premier League (@premierleague) September 19, 2025
Zerwał z łatką piłkarza momentów
Sezon 2025/2026 to punkt zwrotny w jego karierze na poziomie Premier League. Początek jednak nie należał do udanych. W pierwszych 9 kolejkach Fulham zdobyło tylko 8 punktów, a Wilson liczbowo „nie dowoził”. Strzelił jednego gola – oczywiście Brentfordowi. Momentem przełomowym okazał się triumf nad „czerwoną latarnią ligi”, Wolverhampton. Od listopada punktują bardzo dobrze – zgromadzili 36 „oczek” i mogą marzyć o grze w europejskich pucharach. Graczem, który gra pierwsze skrzypce w ofensywie jest oczywiście reprezentant Walii. Ma już 10 bramek oraz 6 ostatnich podań – w klasyfikacji kanadyjskiej ustępuje jedynie pięciu zawodnikom.
Jest jednym z trzech piłkarzy z Wielkiej Brytanii, którzy mają dwucyfrową liczbę goli w tym sezonie – 12 ma Danny Welbeck, natomiast Dominic Calvert-Lewin 10. Zanotował więcej trafień, m.in od Olliego Watkinsa, Cole’a Palmera czy Bruno Fernandesa. W przeciwieństwie do gwiazd Chelsea oraz Manchesteru United nie wykonuje rzutów karnych. Wszystkie bramki zdobywał z gry i większość z nich była wyjątkowej urody – swoją lewą nogą potrafi wiązać krawaty. Jego Xg wynosi 5,07, czyli strzela więcej niż teoretycznie powinien. Ma także realne szanse na zostanie pierwszym piłkarzem z Walii od 12 lat, który będzie miał bezpośredni udział przy 18 golach w jednym sezonie Premier League. W rozgrywkach 2013/2014 tyle punktów w klasyfikacji kanadyjskiej zdobył Aaron Ramsey.
Harry Wilson is on track to become the first Welsh player in over a decade to hit 18+ G/A in a Premier League campaign 🔥🏴 pic.twitter.com/A658ayIxg1
— LiveScore (@livescore) March 21, 2026
The Harry Wilson danger zone ⚠️ pic.twitter.com/QP8kxO7zXi
— Premier League (@premierleague) March 21, 2026
Kończący się kontrakt – szansa na wielki transfer
Wilson, który 22. marca skończył 29 lat, ma przed sobą jeszcze kilka lat gry na najwyższym poziomie. Po bieżącym sezonie kończy mu się umowa z obecnym klubem, która raczej nie zostanie przedłużona. Nigdy jeszcze nie grał tak równo w Premier League i już pojawia się sporo plotek na temat zmiany pracodawcy. Bez wątpienia będzie jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku transferowym. Co ciekawe nie jest jedynym ważnym graczem ofensywnym Fulham, któremu kończy się kontrakt. Środkowy napastnik, Raúl Jiménez najpewniej również pożegna się z londyńskim klubem. Meksykanin być może wróci do ojczyzny. W maju będzie obchodził 35. urodziny i żaden europejski klub raczej go nie zakontraktuje. W przypadku Wilson sytuacja jest bardziej złożona. To zawodnik, który oferuje pierwiastek boiskowej magii, więc na brak zainteresowania nie będzie narzekać. Potrafi zrobić coś z niego i decydować o losach spotkań.
Jego strzały z nieoczywistych pozycji robią wrażenie na każdym fanie angielskiej piłki. Zwłaszcza w meczach z drużynami, które bronią się niesamowicie nisko i uniemożliwiają wykreowanie klarownych szans. W takich sytuacjach słabo radzi sobie… Liverpool. Macierzysty klub 29-latka regularnie ma problemy z przełamywaniem tak grających defensyw. Wtedy zazwyczaj odpowiedzialność na swoje barki bierze Dominik Szoboszlai, ale jemu również zdarzają się słabsze występy. Wychowanek The Reds mógłby okazać się nowym motorem napędowym zespołu, który obecnie gra najsłabiej od dekady.
Wilsona łączono także z Aston Villą. Skrzydłowi tego klubu nie zachwycają formą w tym sezonie. Być może to właśnie obecny piłkarz Fulham jest brakującym elementem układanki Unaia Emery’ego. Baskijski trener ma naprawdę dobrze obsadzone linie pomocy i obrony, ale zawodnicy grający na obu flankach, nie gwarantują odpowiednich liczb. Na ten moment przyszłość wychowanka Liverpoolu stoi pod znakiem zapytania. Walia nie zakwalifikowała się na mundialu, więc będzie mógł wykorzystać okres wakacji do przemyślenia całej sytuacji.
🚨🏴 Aston Villa are among clubs keen on signing Harry Wilson as free agent in the summer, race open.
Initial talks took place with decision to follow in the next months.
He’s generated 16 G/A for Fulham this season; since December only Haaland and Bruno got more than him (12). pic.twitter.com/JhrVJdYBBo
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) March 3, 2026

