Nie milkną echa kuriozalnego incydentu z meczu Chelsea z Newcastle United, gdy arbiter znalazł się w środku „kółeczka” piłkarzy. Liam Rosenior jest mocno rozczarowany pracą sędziego Paula Tierneya. Szkoleniowiec The Blues ma zarzuty dotyczące jego decyzji oraz tego, że przeszkodził w rytuale motywacyjnym jego zawodników.
Przed pierwszym gwizdkiem spotkania Chelsea – Newcastle United zawodnicy The Blues tradycyjnie uformowali kółko wokół piłki, aby grupowo motywować się przed startem meczu. Tym razem jednak doszło do kuriozalnego incydentu. Między nimi znalazł się prowadzący spotkanie Paul Tierney. Żartobliwie ramieniem otoczył go Cole Palmer, z kolei jego koledzy wyglądali na mocno skonfudowanych. Obrazki te szybko stały się hitem internetu, ale nie śmieszyły prowadzącego Chelsea Liama Roseniora.
Paul Tierney dwunastym zawodnikiem Chelsea? 😅 pic.twitter.com/pZDkFUpNM6
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 14, 2026
Trener The Blues, którzy przegrali 0:1, był poirytowany po końcowym gwizdku. Zarówno incydentem sprzed rozpoczęcia meczu, jak i faktem, że Tierney – w jego ocenie – niesłusznie nie podyktował karnego dla londyńczyków. Rosenior zapowiada, że zgłosi zarzuty do odpowiednich organów.
No pen 😂https://t.co/SLtrSIEZLD https://t.co/fBXOE9oUad
— 🎬N (@Nino12x) March 14, 2026
„Gdyby Paul skupił się bardziej na swojej pracy, czyli podejmowaniu właściwych decyzji, to dostalibyśmy karnego. Nie ma chyba nikogo, kto zaprzeczy temu, że [Nick – przyp. red.] Woltemade kopnął [Cole’a] Palmera w szesnastce – cytuje jego słowa BBC Sport. – Skontaktuję się z PGMOL [instytucją odpowiadającą za pracę arbitrów] i sędziami, aby zrozumieć, dlaczego stało się dzisiaj to, co się stało. Powiedziano nam, że zgodnie z przepisami możemy stać tam, gdzie chcemy i chodzi o to, w jakiej chwili to robimy. Jestem zawiedziony. Mówię to jasno. Chcę chronić swoich piłkarzy i szanuję ten sport. Przed spotkaniem mieliśmy spotkanie z sędzią. Mój asystent się stawił i pierwsze co usłyszał [od Tierneya] to kwestia naszego ‘kółeczka’. Nie wykazujemy się brakiem szacunku dla rywali”.
Jednocześnie Rosenior podkreślił, że w jego opinii nowy sposób motywacji przed pierwszą i drugą połową, zapoczątkowany przez Reece’a Jamesa, jest dobrym pomysłem.
„Bardzo mi się to podoba. Zanim zaczniesz mówić o taktyce czy systemie, potrzebujesz grupy piłkarzy gotowych, by walczyć za siebie nawzajem”.
„Ryzyko konfrontacji”
Dlaczego Tierney „wciął się” w rytuał piłkarzy Chelsea? Sprawę dla BBC Sport wyjaśnił były sędzia asystent, Darren Cann. Zwrócił on uwagę, że problem stanowił fakt, iż to Newcastle miało rozpocząć spotkanie. Miał na celu uniemożliwienie „przechwycenia” piłki, którą pod kontrolą z momentem pierwszego gwizdka powinni mieć piłkarze Newcastle United, żeby uniknąć potencjalnego zamieszania i konfliktów.
„Jako że to Newcastle miało rozpocząć grę, sędzia przejął piłkę na linii środkowej, aby zapobiec jakimkolwiek problemom. Kiedy to oni [Chelsea] zaczynają od środka, to nie ma żadnego kłopotu. Jeśli jednak robią to przeciwnicy, pojawia się ryzyko konfrontacji”.
Gdy o sprawę zapytano prowadzącego Sroki Eddiego Howe’a, ten odparł, że całe zamieszanie go nie interesuje i nie zaprząta ono jego głowy.

