Oglądając Chelsea w tym sezonie, możemy być pewni dwóch rzeczy: średniej gry w piłkę nożną oraz czerwonej kartki. The Blues są istnymi królami tej drugiej statystyki w obecnej kampanii. Można by zrzucić winę na przypadek, jednak nie w tej sytuacji. Zawodnicy londyńskiego klubu zebrali w obecnym sezonie już dziewięć czerwonych kartoników (7 w lidze), a doliczając „wybryk” poprzedniego szkoleniowca Enzo Mareski w wygranym meczu z Liverpoolem mamy okrągłą dyszkę…
Do wyrównania rekordu Premier League ustanowionego przez Sunderland (2009/2010) oraz QPR (2011/2012) brakuje dwóch napomnień. Jednak przed nami jeszcze dwa miesiące grania, co daje sporo czasu na nadrobienie braków. Ciekawym faktem jest również to, że za każdym razem inny zawodnik został odsyłany do szatni przez arbitra. Obecny trener The Blues, Liam Rosenior, otwarcie mówił po porażce z Arsenalem: „Jeśli dokonam złego wyboru składu lub popełnię błąd, moim zadaniem jest wzięcie za to odpowiedzialności i to samo dotyczy moich zawodników w tej sytuacji”. To jasno pokazuje, że sztab szkoleniowy zdaje sobie sprawę z tego problemu. Nie można dziwić się również irytacji Roseniora, kiedy dzieje się coś, na co nie masz wpływu. Zawodnicy muszą zdawać sobie sprawę, że brak dyscypliny przekłada się na stratę punktów. Jednak spójrzmy na wybryki z boisk Premier League chłodnym okiem.
Robert Sanchez, Manchester United (20.09.2025r)
Piąta minuta gry na Old Trafford. Bramkarz Diabłów wykonuje długie podanie na Benjamina Sesko, który przedłuża piłkę głową na wbiegającego Mbeumo. Obrońcy Chelsea nie mogą dogonić Kameruńczyka, ale nie oni grali tutaj główną rolę. Antybohaterem akcji został golkiper The Blues – trzy kroki w tył, po czym dopiero zdecydował się na ruszenie do futbolówki. Efekt? Ewidentne wycięcie zawodnika United przed polem karnym. Arbiter spotkania wyciąga czerwoną kartkę i wysyła Sancheza do szatni. Bądźmy szczerzy – zawodnik na poziomie angielskiej ekstraklasy musi zdawać sobie sprawę z tego, że lepiej stracić bramkę na początku spotkania, ale dograć w komplecie, niż osłabić kolegów z boiska i sprokurować dogodną sytuację dla rywala. Czysta głupota. Warto dodać, że było to najszybsze wykluczenie zawodnika Chelsea w historii Premier League.
Trevoh Chalobah, Brighton (27.09.2025r)
Tutaj sytuacja miała się trochę inaczej. Na początku drugiej połowy Andrey Santos popełnia błąd techniczny, który skutkuje próbą ratowania się i wycofania piłki w stronę bramkarza. Podanie zdecydowanie za lekkie, co wykorzystuje zawodnik Brighton, wychodząc sam na sam z Sanchezem. Na ugaszenie pożaru przybywa Trevoh Chalobah, który ofiarnie próbował zatrzymać napastnika Mew, jednak skutek był fatalny. Faul przed polem karnym i bezpośredni czerwony kartonik od sędziego. Można jednak mieć więcej zrozumienia do obrońcy, ponieważ Chelsea prowadziła 1:0 i był to jakiś sposób na zapobieżenie przed stratą bramki. Ten jednak się nie sprawdził i The Blues ulegli 1:3 na własnym stadionie.
Two weeks, two red cards for Chelsea 😬
Trevor Chalobah's dismissal means they have just three senior centre-backs available to face Liverpool FC 😮❌ pic.twitter.com/IcU3pXpbli
— OneFootball (@OneFootball) September 27, 2025
Malo Gusto, Nottingham Forest (18.10.2025)
Wynik 3:0, pełna kontrola nad spotkaniem. Końcówka meczu, więc co mogłoby chociaż odrobinę popsuć humory sympatyków Chelsea? Odpowiedź jest prosta – kolejna czerwień. Malo Gusto, chcąc zapobiec kontrze zawodników Nottingham, stwierdził, że ryzykowny wślizg mając już żółtą kartkę będzie dobrym wyborem. W piłkę jednak nie trafił, w nogi przeciwnika już tak. Arbiter bez zawahania wyciągnął drugie żółtko, a następnie czerwoną kartkę. Kolejne, zupełnie bezsensowne osłabienie drużyny. Na szczęście dla sympatyków Chelsea, udało dowieźć się wynik do końca.
Moises Caicedo, Arsenal (30.11.2025)
Derbowe spotkania zawsze przynoszą ogrom emocji oraz kontrowersji. Nie inaczej było również w tym przypadku. Chelsea miała dobre wejście w mecz, lecz jak wiemy, w naturze musi być równowaga. 38. minuta spotkania, Moises Caicedo wyskakuje do Mikela Merino, żeby odebrać mu piłkę w środkowej strefie boiska. Hiszpan szybko pozbywa się piłki, co powoduje bardzo brzydkie wejście na wyprostowanej nodze spóźnionego Ekwadorczyka. Arbiter spotkania musiał skorzystać z pomocy VAR-u, lecz po nim decyzja mogła być tylko jedna: bezpośrednia czerwona kartka. W tej sytuacji można stwierdzić, że pomocnik po prostu za bardzo chciał, co odbiło się przeciwko niemu. Czerwień zdecydowanie do uniknięcia.
Chelsea down to ten 🟥
Moises Caicedo is sent off for a foul on Mikel Merino after a VAR review.
Did you think the challenge deserved a red card? pic.twitter.com/il47frhxjv
— Match of the Day (@BBCMOTD) November 30, 2025
Marc Cucurella, Fulham (07.01.2026)
Wyjazdowe (jednak bardzo blisko) spotkanie na Craven Cottage. W 22. minucie spotkania Leno uruchamia świetnym długim podaniem Wilsona. Piłka przelatuje nad głowami defensorów Chelsea i rozpoczyna się pojedynek biegowy między Cucurellą a ww. Wilsonem. Przed samym polem karnym zawodnik Fulham wychodzi na prowadzenie w wyścigu i obrońca Chelsea poddaje się ostateczności. Ciągnie go za rękę w pojedynku fizycznym, Wilson upada. Gwizdek sędziego, bez wahania wyciąga czerwień i odsyła Hiszpana do szatni. Jest to jedna z tych kartek, którą można w jakiś sposób tłumaczyć, bo chciał zapobiec utracie bramki przy remisowym wyniku. Fakt jest jednak taki, że kolejne derby Londynu i kolejny raz Chelsea kończy mecz w osłabieniu, co w ostateczności prowadzi do porażki 1:2.
Wesley Fofana, Burnley (21.02.2026)
Spotkanie domowe ze znajdującym się w strefie spadkowej Burnley. Przez ostatnie 5 kolejek The Blues kończyli spotkanie w komplecie, więc trzeba było wrócić do fabrycznych ustawień. Wesley Fofana w pierwszej połowie został ukarany żółtkiem, co powinno już dać mu do myślenia w kontekście ewentualnej ostrości w przyszłych zagraniach. Jednak nastała 72. minuta. Lekki chaos na połowie gości, co było idealną okazją do popełnienia wykroczenia. Fofana w brzydki sposób melduje się stemplem na stopie Ward-Prowsa. Druga żółta kartka i out. Śmiało można powiedzieć, że miało to bezpośredni wpływ na utratę punktów po straconej bramce w doliczonym czasie.
Pedro Neto, Arsenal (01.03.2026)
W tym zestawieniu mieliśmy już spotkanie z Arsenalem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby powtórzyć wyczyn z pierwszego meczu. Do 67. minuty spotkania Pedro Neto biegał po murawie bez żadnego napomnienia. Wtedy przyszły czarne chmury nad Portugalczyka. Najpierw niesportowe zachowanie, za które został ukarany żółtym kartonikiem. Trzy minuty później Gabriel Martinelli ruszył z kontrą, skrzydłowy Chelsea nie chciał odpuścić pogoni z rywalem. Skończyło się jednak na wślizgu, który wylądował na nogach zawodnika The Gunners. Sędzia nie zastosował przywileju korzyści, mimo dogodnej sytuacji. Zatrzymał akcję i poczęstował Pedro Neto drugim napomnieniem, a w konsekwencji odesłaniem zawodnika do szatni. Kolejna jakże głupia kartka, co nie pomogło w żaden sposób odrobić strat. Chelsea przegrała 1:2. Po niemal dwóch tygodniach od spotkania dostaliśmy również informację od FA na temat kary dla Portugalczyka za protestowanie po decyzji sędziego. Mecz pauzy oraz 70 tysięcy funtów do zapłaty…
Enzo Maresca, Liverpool (04.10.2025)
Na deser crème de la crème. Ostatnie minuty spotkania, Estevao na wślizgu wbija piłkę do bramki Mamardashviliego. Stamford Bridge wyleciało w powietrze, niewyobrażalna radość fanów. Do tego trendu postanowił dołączyć były szkoleniowiec The Blues, Enzo Maresca. Ruszył w szaleńczym tempie do swoich zawodników świętować z nimi bramkę. Jednak według Anthony’ego Taylora było to za dużo. Efekt? Wyłapanie drugiej żółtej kartki, a w konsekwencji czerwonej. Jak zdobywać góry, to wysokie, jak zdobywać kartki to czerwone można by rzec.
📸 – RED CARD ENZO MARESCA (2x yellow) FOR CELEBRATING WITH HIS TEAM! pic.twitter.com/rbwawmLpfE
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) October 4, 2025
Bądźmy szczerzy – to nie jest normalne zjawisko na boiskach Premier League. Dla sympatyków Chelsea najgorsze jest to, że znaczną większość tych kartek można było po prostu uniknąć. Ładować się brutalnie w przeciwnika przy prowadzeniu w meczu czy łapać drugą żółtą kartkę w sytuacjach do tego niepotrzebnych, tu wychodzi brak myślenia i dyscypliny. Mimo to Chelsea gra jeszcze na wszystkich frontach (Premier League, FA Cup, Champions League) i ma realną szansę, żeby zakończyć sezon z jakimś trofeum w gablocie. Jednak muszą się jak najszybciej opamiętać, bo osłabianie drużyny przed ważnymi meczami to ostatnie co jest im teraz potrzebne.
