Tottenham przeżywa koszmarny sezon na wszystkich frontach. W Lidze Mistrzów londyńczycy zagrali tragiczny pierwszy mecz przeciwko Atletico Madryt. Koguty wyraźnie odstawały poziomem i przed rewanżem są praktycznie bez szans na awans. Na krajowym podwórku sytuacja wygląda równie źle. Zamiast walczyć o czołowe lokaty, drużyna rozpaczliwie bije się o utrzymanie w Premier League.
Antonín Kinský dostał swoją szansę w tym chaosie. Czech jednak kompletnie zawiódł oczekiwania menedżera. Szkoleniowiec zdjął go z boiska już w 17. minucie fatalnego spotkania. Ta bezlitosna decyzja błyskawicznie przekreśliła pozycję 20-latka w zespole. Kinský to wciąż spory talent i pochodzi ze znanej sportowej rodziny. Jego ojciec również był świetnym bramkarzem i grał w reprezentacji Czech.
Jak informuje serwis The Telegraph, Tottenham zaplanował już szybkie wypożyczenie piłkarza. Klub chce wysłać go do innej drużyny, aby tam odbudował psychikę i regularnie grał. Kinský trafił do Londynu w styczniu 2025 roku ze Slavii Praga za ponad 16 milionów euro, a jego kontrakt obowiązuje do 2029 roku. Od tego czasu Czech rozegrał w pierwszej drużynie zaledwie 13 oficjalnych spotkań, z czego tylko 6 w Premier League. Władze klubu wierzą w jego potencjał, ale do obrony przed spadkiem potrzebują teraz kogoś pewnego.

