To nie były dobre dwa dni angielskich drużyn w Lidze Mistrzów. Manchester City zebrał lanie na Bernabeu (0:3), Chelsea po błędzie Jørgensena posypała się niczym domek z kart i ostatecznie uległa w Paryżu 2:5, Liverpool przegrał swoje pierwsze spotkanie na wyjeździe z Galatasaray 0:1, Tottenham… Tottenham wiadomo co zrobił, a honor (jeśli tak w ogóle można mówić) drużyn z Premier League uratowały Newcastle United i Arsenal, które zremisowały swoje spotkania 1:1 kolejno z Barceloną i Bayerem Leverkusen. Dziś nie zwalniamy tempa i kontynuujemy sportowe emocje w Lidze Europy i Lidze Konferencji. Wieczorem Aston Villa zmierzy się z Lille, Nottingham zagra z Midtjylland, a Crystal Palace spróbuje pokonać AEK Larnakę. Dobra, tym dość długim słowem wstępu to tyle, czas przejść do meritum. Sięgajcie po kubki z pyszną kawą, już teraz zapraszamy Was wszystkich na najnowsze wydanie porannego przeglądu prasy. Chyba nie odmówicie?

Czwartkowe wydanie zaczynamy od wizyty na Old Trafford, gdzie usilnie trwają poszukiwania wzmocnień na środku obrony. Według najnowszych wieści portalu iPaper, na liście życzeń Manchesteru United, znalazł się defensor Tricky Trees, Murillo. Obecnie Brazylijczyk wyceniany jest na prawie 50 milionów euro. (iPaper)

Pierwszą linię swojego zespołu będzie chciał latem wzmocnić także Arsenal. Mówi się, że priorytetem Mikela Artety będzie wzmocnienie boków defensywy. Jedną z opcji dla Kanonierów jest gracz Newcastle United, Tino Livramento. Jak na razie 23-latek nie zdecydował się przedłużyć swojej obecnej umowy z ekipą Srok. (Telegraph)

Antonin Kinsky z pewnością nadal dochodzi do siebie po katastrofalnym spotkaniu na Metropolitano. Pomóc w tym chce mu jego obecny pracodawca. Jak informują dziennikarze The Telegraph, bramkarz jest po rozmowach zarówno z trenerem jak i przedstawicielami Spurs. Czeski golkiper otrzymał zgodę na wypożyczenie do innego klubu, aby zdecydowanie poprawić swoje morale. Jeśli Karius mógł podnieść się i być jednym z czołowych zawodników Schalke, być może uda się to także 22-latkowi. (Telegraph)

Nadal nie wiadomo, jak potoczy się przyszłość Jeremy’ego Doku na Etihad. Jak informuje serwis TeamTALK, sytuację Belga uważnie monitoruje Atletico Madryt. Hiszpański klub planuje latem wielką przebudowę formacji ofensywnej i to właśnie skrzydłowy City ma być jednym z priorytetów Cholo Simeone. Dynamiczny skrzydłowy w trakcie swojego pobytu w niebieskiej części Manchesteru zanotował 17 trafień i  32 asysty. Jeśli Rojiblancos na poważnie myślą o jego transferze, muszą przygotować ofertę w okolicach 70 milionów funtów za tego zawodnika. (TeamTALK)

Jeśli West Hamowi uda się utrzymać w Premier League, jednym z nadrzędnych celów będzie zatrzymanie Axela Disasiego. Co prawda włodarze The Hammers mają opcję pierwokupu zawodnika za prawie 40 milionów funtów, jednak już teraz mówi się o tym, że Młoty będą chciały zbić tę cenę. Obecnie ekipa z London Stadium plasuje się na 18. lokacie w ligowej tabeli zaraz za plecami takich drużyn jak Tottenham czy Nottingham Forest. (Mail)

Najbliższe lato może być czasem, kiedy to w końcu z Bundesligą pożegna się jeden z liderów drugiej linii Borussii Dortmund, Julian Brandt. Reprezentant Niemiec nie przedłużył jeszcze swojej obecnej umowy z BVB, dlatego niedługo będzie do wyjęcia całkowicie za darmo. Chrapkę na byłego pomocnika Bayeru Leverkusen mają między innymi takie ekipy jak Arsenal czy Aston Villa – podaje Football Insider.

Do porozumienia w sprawie swojego kontraktu nie doszedł także Marcos Senesi. Choć w przestrzeni publicznej jeszcze nie tak dawno pojawiały się głosy, że Argentyńczyk lada moment złoży podpis na nowej umowie, tak ostatecznie się nie stało. Niepewną sytuację 28-letniego obrońcy chce wykorzystać Juventus, który po zakończeniu najbliższych Mistrzostw Świata chciał przemeblować formację defensywną swojego zespołu. Nieoficjalnie mówi się jednak, że Wisienki nadal starają się zatrzmyać Senesiego w klubie na kolejne lata. (Gazzetta dello Sport)

Nie odszedł w styczniu, ale odejdzie zaraz po zakończeniu sezonu? Wiele na to wskazuje. Joshua Zirkzee, bo o nim mowa, ma dość i chce zbierać więcej minut na ligowych boiskach. Tych nie gwarantuje mu obecny pracodawca, Manchester United, który zimą zablokował jego transfer do innego klubu. Wiele mówi się o tym, że reprezentant Oranje już wkrótce może wrócić do Serie A. (Sun)

Finn Jeltsch. Jeśli jeszcze nie słyszeliście o tym gagatku, najwyższa pora pogrzebać w Google. 19-letnia perełka Stuttgartu, znalazła się na celowniku między innymi Bayernu Monachium, Liverpoolu i Arsenalu. A sami wiecie, że jeśli ktoś z rodzimej ligi trafia na listę życzeń włodarzy Bawarczyków, musi być sporym talentem. (TeamTALK)

Na dziś to wszystko, co dla Was przygotowaliśmy. Serdecznie dziękujemy za uwagę, miłego dnia!