Jeremy Doku mocno walczy o miejsce w podstawowym składzie Manchesteru City. Belgijski skrzydłowy nie ma jednak gwarancji regularnej gry. Pep Guardiola ma teraz potężny kłopot bogactwa w ataku. Zimą do drużyny dołączył Antoine Semenyo z Bournemouth. Latem kadrę zasilił również świetnie oceniany Rayan Cherki. Tłok w ataku mistrzów Anglii budzi spore obawy u 23-latka. Piłkarz domaga się jasnej deklaracji w sprawie swojej przyszłości.
Jak informuje serwis TEAMtalk, sytuację Belga uważnie monitoruje Atletico Madryt. Hiszpański klub planuje latem wielką przebudowę formacji ofensywnej. Władze ekipy z Madrytu widzą w 23-latku idealne wzmocnienie ataku. Doku wkrótce usiądzie do rozmów z zarządem Manchesteru City. Skrzydłowy żąda gwarancji odpowiedniej liczby minut na boisku. Brak szybkiego porozumienia prawdopodobnie przyspieszy jego transfer do La Ligi.
Obecny kontrakt reprezentanta Belgii obowiązuje aż do 2028 roku. Skrzydłowy trafił na Etihad Stadium latem 2023 roku. Manchester City zapłacił wtedy francuskiemu Rennes 55 milionów funtów. Dynamiczny gracz rozegrał dla Obywateli 116 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Zaliczył w tym czasie 17 trafień oraz 32 asysty. Hiszpanie muszą przygotować ofertę w okolicach 70 milionów funtów za tego zawodnika.

