Po trzech trenerach szykuje się kolejne zwolnienie w Nottingham Forest. Tym razem pracę ma stracić zarządzający pionem sportowym Edu Gaspar. Poznaliśmy kulisy konfliktu, który poskutkował odsunięciem go od klubu.
Wczoraj w angielskich mediach pojawiły się artykuły informujące, że Edu Gaspar został odsunięty od pełnienia zarządzania pionem sportowym Nottingham Forest i całego konglomeratu należącego do Evangelosa Marinakisa, w którego skład wchodzą jeszcze grecki Olympiakos oraz portugalskie Rio Ave. Wszystko wskazuje na to, że kolejne zwolnienie pracownika pionu sportowego to tylko kwestia czasu – właściwie doszło już do skutku.
Jak twierdzi dziennikarz brazylijskiego ESPN, Pedro Ivo Almeida, zakulisowy konflikt miał trwać już od pewnego czasu. Długo jednak był utrzymywany w tajemnicy. Powołujący się na jego doniesienia portal Sport Witness informuje, że gdy temat wyciekł do mediów, zaskoczyło to klub. Nieporozumienie na linii Gaspar – Marinakis ma dotyczyć „układu sił”. Przełożony regularnie ingeruje w jego poczynania, co prowadzi do napięć, gdyż Gaspar oczekiwał większej swobody. Współpracownicy greckiego biznesmena mieli mu przekazać, że najlepszym wyjściem będzie rozstanie.
Co ciekawe, konflikt z Gasparem miał doprowadzić do zwolnienia autora sensacyjnego awansu do europejskich pucharów, Nuno Espirito Santo, na początku sezonu. Panowie mieli różne wizje budowy zespołu i Marinakis opowiedział się po stronie Brazylijczyka. Od tamtej pory Forest notuje rozczarowujące wyniki i zdążyło zwolnić już kolejnych dwóch szkoleniowców: Ange’a Postecoglou i Seana Dyche’a. Najdłużej pracował ten ostatni – poprowadził zespół w 25 meczach. W lutym jego miejsce zajął jednak Vitor Pereira.
Gaspara spotkał los podobny do pracujących w podobnych rolach Antonio Cordona i Pedro Alvesa. Obaj stracili pracę w 2024 roku, a początkowo w bliźniaczych okolicznościach zostali odsunięci od pełnienia swoich obowiązków. Ten drugi po utracie stanowiska udał się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. Jego sprawa wciąż trwa.
Porywczy charakter Evangelosa Marinakisa dał znać o sobie kolejny raz. Topór ściął kolejną głowę. Pytanie, czy ostatnią w tym sezonie. I gdzie zaprowadzi to Forest.

