Zbliżające się letnie okienko transferowe może okazać się przełomowe dla Bruno Guimaraesa. AS informuje, że Brazylijczyk już wkrótce może opuścić obecny klub. Nie zmieni jednak ligi, a trafi do drużyny, która aspiruje zdecydowanie wyżej niż Newcastle United.

Zarząd Newcastle United po wykazaniu zainteresowania przez Manchester United, nakazał natychmiastową próbę negocjowania nowego kontraktu z gwiazdą drużyny. Sroki zdają sobie sprawę, że utrata Guimaraesa będzie ciosem w strukturę zespołu takim samym, jak niedawny transfer Alexandra Isaka, a może nawet większym.

Kolejnym aspektem działającym na niekorzyść Srok są wyniki klubu. Dopiero 13. miejsce w tabeli Premier League i brak realnych szans na awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Oczywiście Newcastle mogłoby wygrać aktualną edycję, ale już w 1/8 finału zmierzą się z FC Barceloną. W obecnej formie Anglicy nie są faworytami.

Jakość, jaką Bruno Guimaraes prezentuje w barwach Newcastle United, potwierdza, że jest zawodnikiem klasy światowej i zasługuje na duży transfer. Brazylijczyk w 23 występach w tym sezonie kontrolował grę i był bezcenną częścią środka pola drużyny Srok. Do perfekcyjnego wywiązywania się z obowiązków defensywnego pomocnika dołożył 9 goli i 4 asysty.

Gwiazda Newcastle United cieszy się zainteresowaniem klubów Premier League nie od dziś. Wcześniej Brazylijczyka zachwalał Pep Guardiola, do czego Bruno odniósł się w jednym z wywiadów. Teraz Guimaraes został polecony władzom Manchesteru United jako następca Casemiro przez… samego Brazylijczyka. Kolega z reprezentacji widzi w nim swojego idealnego następcę. Wydaje się, że dla Manchesteru United byłby to idealny ruch i będą w stanie zrobić wiele, aby sprowadzić go do siebie.

W wypadku niepowodzenia w ściągnięciu Guimaraesa, do drużyny Czerwonych Diabłów trafi inny zawodnik grający w Premier League. Aktualnie najbardziej prawdopodobną opcją, po Brazylijczyku, jest Adam Wharton. Zawodnik Crystal Palace, mimo zainteresowania wielu czołowych zespołów, chciałby trafić właśnie na Old Trafford.