Liverpool w miniony weekend wygrał trzeci mecz z rzędu w Premier League, a trener The Reds zabrał głos w sprawie, która okazała się kluczowa w 28. kolejce – rzutach rożnych.
W niedzielnym meczu przeciwko West Hamowi (5:2) jego drużyna zaprezentowała się doskonale, a na dodatek zapisała się na kartach historii, strzelając trzy gole po rzutach rożnych w pierwszej połowie.
Holenderski trener nie jest jednak entuzjastą stałych fragmentów gry w ich obecnym kształcie, a w poniedziałkowej wypowiedzi przed meczem z Wolverhampton Wanderers dał temu wyraz. „Większość meczów Premier League, które oglądam, nie sprawia mi przyjemności, ale zawsze jest ciekawie, bo rywalizacja jest bardzo zacięta. Czy mi się to podoba? Moje piłkarskie serce tego nie lubi”.
„Jeśli oglądam mecz Eredivisie, co nadal robię, widzę, jak nie uznaje się goli i jak sędzia odgwizduje faule na bramkarzach. Myślę sobie wtedy: Wow, to ogromna różnica. Tutaj możesz prawie uderzyć bramkarza w twarz, a sędzia i tak powie: graj dalej”. Widać więc, jakie poglądy ma Arne Slot. Mimo tego zapowiada, że: „Nie zamierzamy tego zmieniać”.
https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/2027767056104296928/video/1

