Manchester United pokonał Crystal Palace 2:1, odrabiając straty w drugiej połowie spotkania. Mimo zwycięstwa ekipy Michaela Carricka, po końcowym gwizdku najwięcej mówi się o kontrowersyjnych decyzjach arbitra, które miały kluczowy wpływ na przebieg widowiska.

Punktem zwrotnym meczu była czerwona kartka dla Maxence’a Lacroix oraz rzut karny podyktowany dla gospodarzy. Oliver Glasner w pomeczowej rozmowie kwestionował słuszność obu tych decyzji. Szkoleniowiec gości podkreślił, że jego zdaniem faul rozpoczął się przed polem karnym, a wykluczenie obrońcy było wyjątkowo surową karą. Glasner w ironiczny sposób podsumował całą sytuację:

Może to ten bonus Old Trafford”.

Sytuacja ta po raz kolejny wywołała w Anglii dyskusję o braku spójności w decyzjach sędziowskich. Eksperci szybko przypomnieli niedawne wydarzenia na Anfield. W tamtym przypadku, mimo niemal identycznych okoliczności, sędzia nie zdecydował się na pokazanie czerwonej kartki. Brak konsekwencji w interpretacji przepisów sprawia, że praca arbitrów w Premier League ponownie znalazła się w ogniu krytyki.