W bieżącym sezonie Ligi Mistrzów Premier League ma rekordowych sześciu reprezentantów. W przyszłych rozgrywkach może być ich jednak jeszcze więcej. Niewykluczone bowiem, że w edycji 2026/27 będzie ich aż siedmiu.
Liverpool, Arsenal, Manchester City, Chelsea, Newcastle United, Tottenham Hotspur – te drużyny reprezentuje Premier League w aktualnym sezonie Ligi Mistrzów i wszystkie z nich zagrają w 1/8 finału. Aż sześciu przedstawicieli jednego kraju w jednej edycji Champions League to rekord. Może on jednak zostać pobity w następnych rozgrywkach. Olly Foster z BBC Sport wyjaśnił, w jakich okolicznościach do Ligi Mistrzów może wejść aż siedem zespołów z ligi angielskiej.
SEVEN English teams could be in the Champions League next season 😮🏴 pic.twitter.com/t4btzbi27A
— Match of the Day (@BBCMOTD) February 24, 2026
Pierwszy warunek to zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w rankingu klubowym krajów za ten sezon. Wówczas, podobnie, jak w poprzednich latach, piąte miejsce w tabeli Premier League gwarantowałoby kwalifikację do najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek. Przed startem rewanżów rundy play-off Ligi Mistrzów Anglia prowadziła w rankingu z komfortową przewagą nad drugimi w klasyfikacji Niemcami. Co istotne – punktują w nim zespoły grające zarówno w LM, jak i Lidze Europy oraz Lidze Konferencji. Niemniej, wydaje się wielce prawdopodobne, że dodatkowe, piąte miejsce „z ligi” przypadnie Anglikom.
Szósty klub może wejść do Champions League, jeśli w niej zwycięży i nie uzyska kwalifikacji poprzez zajęcie odpowiednio wysokiej pozycji w lidze. Tryumfator Ligi Mistrzów ma bowiem zagwarantowany udział w kolejnej edycji rozgrywek. Mamy w niej aktualnie aż trzy zespoły, które zajmują miejsca poza pierwszą piątką Premier League: szósty Liverpool, 11. Newcastle oraz 16. Tottenham. Jeżeli sytuacja w tabeli się nie zmieni, a którakolwiek z tych drużyn sięgnie po europejskie trofeum, zagra jako szósty reprezentant Anglii.
Gwarantowany udział w Lidze Mistrzów ma też zwycięzca Ligi Europy i to właśnie w niej może zostać wyłoniony siódmy klub. O zdobycie tego trofeum walczą Aston Villa i Nottingham Forest. Jeżeli którakolwiek z tych drużyn nie wejdzie do Champions League dzięki lokacie w Premier League, a zdobędzie LE, to również otrzyma „dodatkowe” miejsce. The Villans to jedni z faworytów pucharu, ale aktualnie plasują się na ligowym podium, więc aby powiększyć angielską reprezentację w Lidze Mistrzów 2026/27, poza wygraną w Europa League, musieliby osunąć się poza strefę dającą awans do jej bardziej prestiżowej „siostry”. Forest z kolei szans na wejście do LM drogą ligową właściwie już nie ma – plasuje się bowiem na 17. miejscu. W przypadku tryumfu najpewniej zostaliby kolejnym „dodatkowym” angielskim klubem w Champions League.
Układ nie jest prosty i zmiennych jest wiele. Wciąż jednak mamy szanse na aż siedem angielskich drużyn w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Byłaby to sytuacja zupełnie bezprecedensowa, ale i szalenie ekscytująca dla fanów Premier League. Zwłaszcza patrząc na to, jak obecnie radzą sobie jej przedstawiciele w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach.
