Kłaniamy się w piątek! Piątek, który jest ostatnim dniem przed startem szalenie ważnej kolejki Premier League. Czy Manchester City pokona Newcastle i wywrze ogromną presję na Arsenalu przed derbami północnego Londynu? A może, gdzie dwóch się bije, tam skorzysta ten trzeci, czyli Aston Villa? Drużyna Unaia Emery’ego już jutro postara się nadgonić swoich rywali w arcyważnym meczu przeciwko Leeds United. Emocji na boisku z pewnością nie zabraknie. Podobnie nie brakuje ich także w brytyjskiej prasie. Za oknami baaardzo zimno (przynajmniej na południu Polski), dlatego już teraz sięgajcie po kubki z pyszną kawą lub cieplutką herbatą – zapraszamy na szybki tour po angielskich tabloidach. Jedziemy!

Dzisiejsze wydanie porannego przeglądu prasy rozpoczynamy dość nietypowo, bo od wizyty na Craven Cottage. Jak informują dziennikarze Telegraph, Harry Wilson rozgrywa obecnie swój ostatni sezon w barwach Fulham. Obecny kontrakt walijskiego pomocnika wygasa wraz z końcem obecnej kampanii i jak na razie nic nie wskazuje na to, aby miał on zostać przedłużony. Największą chrapkę na 28-latka mają mieć dwie inne ekipy Premier League – Aston Villa i Everton. (Telegraph)

Ze swoim klubem już wkrótce mogą pożegnać się także Cristian Romero i uwaga, uwaga – Conor Gallagher. Wspomniana dwójka nie wyobraża sobie pozostania w ekipie Tottenhamu, gdyby ta spadła do niższej klasy rozgrywkowej. Możemy sobie śmieszkować, ale chyba dość trudno uwierzyć w to, aby Spurs mieli znaleźć się w Championship, prawda? Chociaż na krajowym podwórku mniej więcej od października mówimy to samo w kontekście Legii Warszawa. Jak widać, najlepsze ligi świata rządzą się swoimi prawami… (Athletic)

Będący na końcówce swojego kontraktu Bernardo Silva również zastanawia się nad swoją przyszłością. Nieoficjalnie mówi się, że zawodnik liczy na parafowanie obecnej umowy z The Citizens, jednak gdyby tak się nie stało, ten nie będzie miał prawa narzekać na brak zainteresowania jego osobą. Według najnowszych doniesień TeamTALK, reprezentant Portugalii znalazł się na radarach aż czterech europejskich gigantów. Mowa o: FC Barcelonie, Atletico Madryt, AS Monaco i Juventusie. (TeamTALK)

Anthony Gordon nigdzie się nie rusza. Przynajmniej jak na razie. Angielski skrzydłowy w jednym z niedawnych wywiadów miał przyznać, że pomimo spekulacji odnośnie potencjalnych przenosin do Liverpoolu lub Arsenalu, skupia się jedynie na wypełnieniu swojego kontraktu z Newcastle United. I bardzo dobrze. Sroki chcąc zajść daleko w Lidze Mistrzów, potrzebują u siebie Mr Champions League. (Sun)

James Trafford jest wściekły na swoją pozycję w klubie, dlatego już latem będzie chciał zmienić pracodawcę. Zmiennik Donnarummy tak czy inaczej, może zostać w Premier League. O względy byłego golkipera Burnley bardzo mocno zabiegją obecnie Aston Villa i Newcastle United – podaje portal Football Insider.

Właściciele PSG pytali o „długoterminową sytuację” Erlinga Haalanda w Manchesterze City. Zamożni włodarze chcą być na czele kolejki, gdyby jego plany na przyszłość uległy zmianie w zależności od decyzji Pepa Guardioli, którego kontrakt wygasa w 2027 roku. Obecnie uważa się jednak się, że preferowanym kierunkiem norweskiego snajpera jest Hiszpania. O ile ten oczywiście za jakiś czas będzie miał w planach odejście z Etihad. (TeamTALK)

Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Leona Goretzki. Podobno londyński klub jest dla reprezentanta Niemiec opcją numer jeden, gdy ten opuści ekipę Bayernu Monachium. Według najnowszych doniesień Bilda, do gry w ostatnim czasie włączył się również Bayer Leverkusen, który nawiązał kontakt z otoczeniem zawodnika. Problemem mogą jednak okazać się oczekiwania finansowe piłkarza — mowa o kontrakcie przekraczającym 10 milionów euro za sezon. Sytuację zawodnika monitorują także Atlético Madrid oraz AC Milan. (Bild)

Partnerem dzisiejszego wydania porannego przeglądu prasy był #Superscore.

Na dziś to wszystko, co dla Was przygotowaliśmy. Serdecznie dziękujemy za uwagę, miłego dnia!