Alexander Isak w trakcie minionego letniego okienka transferowego przeniósł się z szeregów drużyny Newcastle United do struktur ekipy Liverpoolu. The Reds na transfer szwedzkiego snajpera przeznaczyli rekordową kwotę w skali angielskiej Premier League.

Środkowy napastnik musiał wdrożyć się w nowy zespół i wrócić do formy po niepełnym okresie przygotowawczym. Kiedy wydawało się, że już wraca do wysokiej formy, to przytrafiła mu się bardzo poważna kontuzja. Doznał jej chwilę po zdobyciu bramki przeciwko Tottenhamowi Hotspur. Diagnoza wykazała potrzebę operacji i jasne stało się, że Isak nie będzie do dyspozycji trenera Arne Slota przez kilka miesięcy.

Holenderski szkoleniowiec panujących mistrzów Anglii na konferencji prasowej wyjawił, że bramkostrzelny atakujący ma znów pojawić się w składzie The Reds pod koniec marca lub na początku kwietnia tego roku.

„Wróci w okolicach marca i kwietnia. Alexander Isak w tym tygodniu po raz pierwszy wyszedł na boisko w butach do biegania, więc minie jeszcze trochę czasu za nim powróci do gry. Niestety dla niego i dla nas, nie widzieliśmy jeszcze najlepszej wersji Alexa. Zobaczymy ją w przyszłym sezonie. Miło mu wyjść na boisko i miło go tam widzieć. Wiesz, że jesteś na końcowym etapie rehabilitacji.

Następnym krokiem jest oczywiście praca z piłką, a potem wejście do grupy, a zanim będziesz gotowy do gry, minie trochę czasu. Cieszę się, że rehabilitacja przebiegła pomyślnie, gratulacje dla niego i naszego personelu medycznego. Prawdziwy okres przygotowawczy da nam to innego zawodnika niż ten, którego mieliśmy teraz, ale spodziewamy się, że pod koniec sezonu będzie to inny zawodnik niż ten, którego mieliśmy do tej pory.

Wszyscy wiemy, że w momencie, gdy wychodzisz na boisko, powrót do formy nie zajmuje już trzech miesięcy. Ale w tych końcowych etapach wszystko może się zmienić. Nie będziemy narzucać konkretnych terminów, ale jasne jest, że będzie dostępny, jeśli w tym sezonie wszystko pójdzie zgodnie z planem” – powiedział Slot.