Przygoda Thomasa Franka z Tottenhamem Hotspur nie potrwała długo. Duńczyk, zatrudniony przez londyński klub w czerwcu ubiegłego roku, 11 lutego stracił stanowisko po serii rozczarowujących wyników. Władze Kogutów nie zamierzają jednak zwlekać z wyborem następcy.
Jak informuje The Telegraph, Tottenham chce jak najszybciej zatrudnić nowego szkoleniowca. Na krótkiej liście kandydatów znalazły się trzy nazwiska doskonale znane kibicom angielskiej piłki.
Pierwszym z nich jest Roberto De Zerbi. Włoch niedawno rozstał się z Olympique Marsylia, a w latach 2022-2024 prowadził Brighton & Hove Albion, z którym osiągał bardzo dobre wyniki w Premier League. De Zerbi ma być otwarty na powrót na Wyspy Brytyjskie, choć Tottenham nie jest jedynym klubem monitorującym jego sytuację. Szkoleniowiec znajduje się także na radarze Manchesteru City, Manchesteru United oraz Liverpoolu.
Drugą opcją jest Mauricio Pochettino. Argentyńczyk w przeszłości prowadził już Tottenham i doprowadził klub m.in. do finału Ligi Mistrzów. Obecnie jest selekcjonerem reprezentacji Stanów Zjednoczonych, którą przygotowuje do nadchodzących mistrzostw świata. Z tego względu jego szybki powrót do północnego Londynu wydaje się mało realny. Według doniesień, Pochettino nie wyklucza jednak ponownej pracy w Tottenhamie – możliwe, że stanie się to po zakończeniu mundialu.
Trzecim kandydatem jest Robbie Keane. Były napastnik Kogutów obecnie prowadzi węgierski Ferencváros. W sezonie 2025 sięgnął po mistrzostwo Węgier, a w trwających rozgrywkach jego zespół pozostaje liderem tabeli. Irlandczyk zbiera bardzo dobre recenzje za swoją pracę i coraz śmielej mówi się o jego powrocie do Anglii – tym razem w roli trenera.
Przed władzami Tottenhamu kluczowa decyzja, która może wyznaczyć kierunek rozwoju zespołu w najbliższych miesiącach.

