Arsenal w ostatnich dniach minionego zimowego okienka transferowego miał starać się o sprowadzenie nowego środkowego pomocnika. Po kontuzji Mikela Merino The Gunners nawiązali kontakt z Sandro Tonalim (Newcastle United), a także Leonem Goretzką (Bayern Monachium).
Finalnie zarówno Włoch, jak i Nieniec pozostali w swoich dotychczasowych drużynach. Na liście życzeń włodarzy aktualnego lidera ligowej tabeli Premier League znajduje się jednak jeszcze jeden defensywny pomocnik, o czym donosi dziennikarz Ekrem Konur. Z jego ustaleń wynika, że Amarty ustawiły się w kolejce po usługi 20-letniego Aleksandra Stankovicia z Club Brugge.
Atalanta, Inter Mediolan, Tottenham Hotspur, RB Lipsk, Newcastle United, Manchester United, Arsenal Londyn, Atlético Madryt, Real Madryt, a także właśnie Arsenal interesują się usługami piekielnie utalentowanego reprezentanta Serbii. Najczęściej występuje na pozycji numer „6”, ale czasami jest też wystawiany w roli stopera. Po 37 potyczkach tego sezonu zdobył siedem goli i cztery asysty.

