Manchester United nie mógł lepiej rozpocząć życia pod wodzą nowego menedżera. Piłkarze Michaela Carricka wygrali wszystkie cztery mecze od zmiany na ławce trenerskiej i w każdym meczu zaskakują swoich kibiców coraz to ciekawszymi zagraniami. W meczu z Tottenhamem Czerwone Diabły rozegrały rzut rożny, który wyglądał, jak przeniesiony prosto z boiska treningowego.

Stałe fragmenty gry to niewątpliwie atut Manchesteru United od początku tego sezonu. The Athletic wyliczył ostatnio, że zespół z Old Trafford jest najskuteczniejszym w całej Premier League, jeżeli zestawimy liczbę wykonanych SFG ze zdobytymi bramkami. Michael Carrick ewidentnie nie chciał zaniedbać tego elementu gry, pracując przy tym nad poprawą pozostałych.

Gol na 1:0 w wygranym spotkaniu z Tottenhamem zdaje się to potwierdzać. Bruno Fernandes sprytnie zagrał piłkę do Kobbiego Mainoo, który znajdował się jeszcze w polu bramkowym, ten wyłożył futbolówkę w okolice trzynastego, czternastego metra od bramki, a Bryan Mbeumo dopełnił formalności i otworzył wynik spotkania.

Co ciekawe, Michael Carrick został w przerwie zapytany o takie rozegranie stałego fragmentu gry. Legendarny były pomocnik United przyznał, że pracowali nad takim wariantem na treningach, a odpowiada za to Jonny Evans, który wspólnie z analitykami przygląda się stałym fragmentom gry. Evans jeszcze do niedawna był stoperem drużyny z Old Trafford, a po zwolnieniu Rubena Amorima dołączył do sztabu trenerskiego Carricka.

Manchester United wygrał czwarty mecz z rzędu w rozgrywkach Premier League i zajmuje 4. lokatę w tabeli. Czerwone Diabły tracą trzy punkty do Aston Villi, a następne spotkanie rozegrają już 10 lutego z West Hamem United.