Dzień dobry w czwartek! Dziś w naszym porannym przeglądzie trochę Pepa Guardioli, Arne Slota i transferów. Zapraszamy z kawką.

City pewnie wygrało drugi mecz półfinałowy Carabao Cup z Newcastle i zameldowało się w finale. Guardiola chwalił Marmousha, ale też… nawoływał do zmiany przepisów, bo w jego drużynie nie może grać Marc Guehi. „Mam nadzieję, że przekonamy EFL by Marc mógł zagrać w finale. Nie wiem, czemu nie może. Kupujesz zawodnika za ogromną sumę i nie może zagrać z powodu jakiegoś przepisu, którego nie rozumiem. Semenyo dołączył do nas przed pierwszym meczem, więc mógł zagrać. A Marc nie może. Dlaczego? Płacimy za jego wykup, płacimy mu pensję, jest naszym zawodnikiem. Spodziewam się odmowy, ale i tak zapytamy EFL”. Przepisy mówią, że zawodnik musi dołączyć maksymalnie na 4 dni przed zamknięciem zimowego okienka lub przed pierwszym meczem półfinału (wybiera się zdarzenie następujące wcześniej), by mógł zagrać w półfinale i finale Carabao Cup. (BBC)

Guardiola ostatnio w mediach nie szczypie się w język, mówi o wszystkim i co chce, tak jakby mu już nie zależało. Tym razem zaszedł pod skórę… żydowskiej społeczności. Liderzy ugrupowania Jewish Representative Council of Greater Manchester & Region zasugerowali, by Guardiola uważał co mówi, w związku z – ich zdaniem – wzrastającym poziomem antysemityzmu. O co chodzi konkretnie? Pep na konferencji stwierdził, że chce wykorzystać swoją pozycję, by zwrócić uwagę na niepotrzebne okrucieństwo w konfliktach/zdarzeniach na świecie. Powiedział, jak bardzo bolą go sytuacje na Ukrainie, w Palestynie, Sudanie czy ostatnie morderstwa w wykonaniu ICE. „Przepraszam, zawsze będę stawał w obronie ofiar. Zabijanie tysięcy niewinnych ludzi? To mnie boli. To nie jest skomplikowane. Nie wiem, jak można czuć się inaczej patrząc na te wszystkie obrazki”. Żydowska społeczność poleciła mu „zająć się piłką nożną”. (BBC)

Arne Slot stwierdził, że najważniejsze w piłce nożnej jest to, by była ładna dla oka. „Możesz wygrać jako trener wszystkie trofea, ale największą rzeczą jaką możesz zrobić, to sprawić by drużyna grałą najpiękniej w piłkę. W tym momencie pewnie fani będą się ze mną kłócić. Ale ja do tego właśnie dążę, chcę mieć piłkę, być intensywny i by gra podobała się fanom”. (Reds Roundtable Podcast, Sky)

Pochwalił też klub za transfer Jeremy’ego Jacqueta, który dołączy do Liverpoolu latem. „Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo jest wielkim talentem. Może nawet więcej niż już tylko talentem, ale mówimy tak bo jest bardzo młody. Nie byliśmy jedynymi zainteresowanymi, więc to duży komplement dla ludzi pracujących nad transferami w naszym klubie”. (Sky)

Swindon Town pokonało co prawda Luton w 1/8 finału Vertu Trophy, ale… zagrali dwaj nieuprawnieni zawodnicy. EFL wykluczyło więc Swindon z pucharu i to Luton zagra w ćwierćfinale. Jeden z zawodników był zawieszony za kartki, a drugiego zapomniano wpisać do protokołu meczowego. (BBC)

N’golo Kante wraca do Europy! Zostaje oficjalnie piłkarzem Fenerbahce, mimo że były pewne perturbacje. Turecki klub nawet oskarżył publicznie Al-Ittihad w oświadczeniu, o to że nie dopełnili formalności. W środę jednak problemy zostały rozwiązane i Francuz zagra w Stambule. (BBC)

Cristiano Ronaldo ma zamiar zbojkotować drugi mecz z rzędu Al-Nassr z powodu braku wzmocnień klubu zimą. Portugalczyk ma poprosić o odejście w czerwcu. Chcielibyśmy spytać, czy może last dance w Premier League, ale 41-latek podobno chce wrócić do Sportingu. (ESPN, Fichajes)

Na szczycie listy życzeń Manchesteru United na lato jest Elliot Anderson, a tuż za nim są Adam Wharton i Carlos Baleba. (Athletic)

Atletico Madryt zaciera sobie rączki na Cristiana Romero, który swoim postem w social mediach otwarcie uderza we władze klubu i może to zwiastować jego odejście. (Sun)

Prezes Newcastle, David Hopkinson, przyznaje że nie ma pojęcia, czy agent Sandro Tonaliego zaoferował piłkarza Arsenalowi w ostatnich dniach okienka. (Talksport)

Na dziś to wszystko. Smacznej kawusi i miłego dnia!