W minioną sobotę byliśmy świadkami derbów Londynu między Chelsea a West Hamem, w których to gospodarze odrobili dwubramkową stratę i w 92. minucie wyszli na prowadzenie 3:2. Do najciekawszych wydarzeń doszło jednak w 6. minucie czasu doliczonego.

Do całego zajścia najprawdopodobniej by nie doszło, gdyby nie niespodziewany obrót wydarzeń boiskowych. Gracze Nuno Espirito Santo do szatni po pierwszej połowie schodzili w dobrych nastrojach z dwubramkowym prowadzeniem. Druga połowa natomiast stała pod znakiem ofensywy The Blues. W 57. minucie gola kontaktowego zdobył Joao Pedro. Następnie w 70. minucie trafienie wyrównujące zanotował Cucurella, a w doliczonym czasie gry zwycięstwo drużynie Roseniora dał Enzo Fernandez. Tragiczny dla West Hamu rezultat w samej końcówce był źródłem frustracji gości.

Adama Traore, po przegranej walce o piłkę z Cucurellą, rzucił lewym obrońcą o ziemię niczym zawodowy zapaśnik. Na skutek tego wydarzenia doszło do spięcia między skrzydłowym młotów a Joao Pedro, do którego dołączyli zawodnicy obydwu drużyn. W konsekwencji na boisku rozpętał się niemały chaos, podczas którego najmniej oleju w głowie miał obrońca gospodarzy Jean-Clair Todibo. Bezpardonowo zaatakował szyję Brazylijczyka, za co otrzymał czerwoną kartkę. Sytuacja uspokoiła się dopiero po analizie VAR.

Jak podaje The Athletic, FA wydało oświadczenie, w którym oskarżyło obydwa kluby o niedostateczne zapobieganie zachowaniom niewłaściwym i prowokującym wśród zawodników w trakcie tego spotkania. Zarówno Chelsea, jak i West Ham, mają czas do piątku na udzielnie odpowiedzi i przedstawienie swojego stanowiska w tej sprawie.