Współpraca wewnątrz BlueCo nabiera tempa. Chelsea i Strasbourg po raz kolejny udowodniły, że ich relacje wykraczają daleko poza standardowe ramy rynkowe. Podczas gdy The Blues skracają wypożyczenie jednego ze swoich najbardziej obiecujących stoperów, w drugą stronę wędruje ofensywne wsparcie, które ma pomóc Francuzom przetrwać trudniejszy okres.

Mamadou Sarr wraca do domu

Wszystko zaczęło się od decyzji dotyczącej środka obrony. Zarząd Londyńczyków uznał, że Mamadou Sarr jest już gotowy na to, by stać się istotną częścią projektu na Stamford Bridge. Jak poinformował Fabrizio Romano na swoim profilu, Chelsea zdecydowała się skrócić wypożyczenie defensora, widząc w nim topowy talent, który w perspektywie długofalowej ma stanowić o sile defensywy klubu z Londynu.

To nie jest ruch przypadkowy. Sarr w barwach Strasbourga zbierał świetne recenzje, a jego powrót do stolicy Anglii ma być bezpośrednim wzmocnieniem rotacji w obronie. Powrót 19-latka jest uważany za sprawę priorytetową, a formalności zostały domknięte niemal błyskawicznie.

Chelsea i Strasbourg – Efekt Liama Roseniora

Tak dynamiczne ruchy kadrowe między klubami nie powinny nikogo dziwić. Wszystko staje się jasne, gdy spojrzymy na głośną zmianę na ławce trenerskiej. Nie zapominajmy przecież, że Liam Rosenior zamienił niedawno Strasbourg na Chelsea, by zostać nowym szkoleniowcem The Blues. Dzięki temu trener doskonale zna kadrę francuskiego zespołu. To z pewnością ułatwiło szybką ocenę przydatności Sarra.

Skoro jednak Londyńczycy zabierają Strasbourgowi jeden z filarów defensywy, musieli zaoferować coś w zamian, by zachować równowagę w „siostrzanym” klubie.

David Datro Fofana rusza na ratunek

Odpowiedzią na stratę Sarra oraz luki w ofensywie Strasbourga spowodowane nieobecnością kontuzjowanego Emeghi, jest David Datro Fofana. Napastnik Chelsea natychmiast przenosi się do Ligue 1 w ramach wypożyczenia. Iworyjczyk ma tam dostać to, czego brakowało mu w Londynie – regularne minuty i szansę na pokazanie swojego ogromnego potencjału strzeleckiego.

Dla Strasbourga to transfer „na już”, który ma zagwarantować bramki w nadchodzących tygodniach. Cała operacja pokazuje, jak sprawnie działa model wieloklubowy Chelsea. Gdy jedna strona potrzebuje talentu do walki o najwyższe cele, druga otrzymuje wsparcie pozwalające łatać dziury w składzie. Kibicom na Stamford Bridge pozostaje teraz liczyć na to, że Sarr szybko wkomponuje się w wizję Roseniora, a Fofana wróci z Francji jako jeszcze lepszy snajper.