Sandro Tonali w ostatnim dniu zimowego okna może zmienić barwy. Według wieści, które podaje Florian Plettenberg, ofertę za zawodnika Newcastle United złożył Arsenal.
Deadline Day co roku dostarcza kibicom ogromnej dawki emocji. To ostatnia szansa dla angielskich klubów na wzmocnienie kadr przed decydującą fazą sezonu. Choć większość zespołów ma już skompletowane składy, nieprzewidziane okoliczności często zmuszają działaczy do nerwowych ruchów w ostatnich godzinach okienka.
Z poważnym problemem musi zmierzyć się Arsenal. Mikel Merino doznał bowiem kontuzji, która może wykluczyć go z gry do końca sezonu. To ogromne osłabienie dla ekipy Mikela Artety, który rywalizuje na kilku frontach, gdzie szeroka i jakościowa kadra ma kluczowe znaczenie.
Wobec takiego obrotu spraw Kanonierzy ruszyli na rynek w poszukiwaniu następcy Hiszpana. Jak informuje Florian Plettenberg, jednym z głównych celów Arsenalu stał się Sandro Tonali. Potencjalna transakcja zapowiada się jednak niezwykle trudno. Newcastle United nie jest skłonne do sprzedaży swojego pomocnika, a sam piłkarz niedawno deklarował lojalność wobec klubu, podkreślając wdzięczność za wsparcie, jakie otrzymał od kibiców podczas afery hazardowej.
Jak podaje Lee Ryder, Newcastle nie zamierza rozstawać się z Włochem, a jeśli londyński klub chce w ogóle rozpocząć realne rozmowy, będzie musiał sięgnąć bardzo głęboko do kieszeni. Nicolo Schira twierdzi z kolei, że tylko propozycja na poziomie 100 milionów funtów mogłaby zadowolić pracodawcę Włocha.
30-krotny reprezentant Włoch, który wcześniej grał w AC Milanie, rozegrał w tym sezonie łącznie 35 meczów i ma w nich pięć asyst.

