W ostatnim dniu okna transferowego okazało się, że do Premier League nie trafi jednak utalentowany amerykański napastnik, choć wszystko wydawało się uzgodnione.
Chodzi o Ricardo Pepiego, zawodnika PSV Eidhoven, z którym grał w Lidze Mistrzów. O tym, że 23-latek ma spory talent, wiadomo było od dawna, wszakże już w 2022 roku Augsburg płacił za niego ponad 16 mln euro, co do dzisiaj jest ich rekordem transferowym. Tam jednak nie wypalił, a ziemią obiecaną stała się dla niego Holandia. Najpierw w FC Groningen, a obecnie w PSV brylował na boiskach Eredivisie. W lidze trafiał do siatki rywali 8-krotnie w 11 spotkaniach, a w Champions League ukąsił takie marki jak Atletico Madryt czy SSC Napoli, łącznie notując 3 gole.
Kończąca się umowa Raula Jimeneza, uraz Rodrigo Muniza i ogólna nieskuteczności napastników Fulham skłoniła ich do poszukiwań wzmocnień w ofensywie. Już wcześniej kupili Oscara Bobba za 31 milionów euro z Manchesteru City, lecz nie jest to klasyczny środkowy napastnik. Wobec tego The Cottagers skupili swój wzrok na 34-krotnym reprezentancie Stanów Zjednoczonych. Negocjacje z liderem ligi holenderskiej do łatwych nie należały, jednak wreszcie stanęło na kwocie 37 milionów euro.
🚨❌ EXCL: Ricardo Pepi’s potential move to Fulham now called OFF.
PSV Eindhoven inform Fulham this morning, no green light despite agreement on €37m package.
PSV can’t find a replacement and the deal is not proceeding. pic.twitter.com/9Nyawjefus
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) February 2, 2026
Jak podaje Fabrizio Romano, dziś rano londyńczycy otrzymali informację, że umowa nie dojdzie jednak do skutku. Powodem ma być brak zastępstwa dla młodego napastnika. Przy czym i tak Pepi nie zadebiutowałby od razu, wskutek kontuzji przedramienia czeka go jeszcze parę tygodni przerwy. W zachodniej części stolicy Wielkiej Brytanii mają zatem niemały dylemat, bo do końca okna transferowego pozostało niewiele czasu.
