Jean-Phillipe Mateta już w ciągu najbliższych godzin może opuścić Crystal Palace i zostać oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodniki AC Milanu. Jest jedno „ale”. 

Przenosiny Francuza na San Siro są już prawie dopięte. Według Davida Ornsteina obie strony doszły do porozumienia opiewającego na 30 milionów euro. Sam zainteresowany nie pojawił się na City Ground podczas meczu z Forest. Dlaczego więc ten ruch może się opóźnić, a w skrajnym przypadku nawet upaść na ostatniej prostej? Zdaniem dziennikarzy La Gazzetta dello Sport problemem jest… kolano francuskiego snajpera.

Mateta doznał w 2019 poważnego urazu łąkotki i choć od tego roku minęło sporo czasu, to medycy z Mediolanu boją się, że kontuzja ta zostawiła swój ślad. Lekarzy Rossonerrich martwi stan kolana Matety do tego stopnia, że wysłali do Londynu prośbę o kolejne, dodatkowe testy medyczne. Te odbędą się dzisiaj, a na wyniki będą z niecierpliwością czekać obie drużyny, bowiem to od nich zależą dalsze losy zawodnika The Eagles.

La Gazzetta dello Sport podaje, że przedstawiciele Milanu poinformowali Selhurst Park o całkowitym zaprzestaniu dążeń do sprowadzenia napastnika, jeśli lekarze nie wyrażą pozytywnej opinii na temat kolana Jean-Philippe’a Matety. W przeciwnym razie, AC Milan natychmiast przyklepie transfer, a Francuz złoży podpis pod umową.

Co ciekawe, to nie pierwszy raz, kiedy lekarze Milanu dokładnie przyglądają się kolanom przyszłych zawodników. Dokładnie takie same działania zostały podjęte latem wobec Victora Boniface’a z Bayeru Leverkusen. Wtedy praktycznie dopięty transfer upadł, a ów Nigeryjczyk parę miesięcy później trwale uszkodził chrząstkę w kolanie i wypisał się z sezonu 2025/26. Przypadek niedoszłego napastnika Rossonerrich uzasadnia więc obawy związane z tymi, które krążą wokół Francuza.

Warto wspomnieć, że w Jean-Philippe Mateta nie będzie pierwszą gwiazdą, którą Crystal Palace wypuściło na wielkie piłkarskie areny. W ostatnich latach szeregi Orłów opuścili tacy zawodnicy jak Eberechi Eze czy Michael Olise. Czy Francuz podzieli losy swoich byłych kolegów i podbije solidny europejski klub? Przekonamy się już niedługo.