Kontuzja, której nabawił się Jack Grealish w ostatnich dniach, wywołała olbrzymi smutek w szeregach Evertonu. Podczas piątkowej konferencji prasowej David Moyes przekazał druzgocące informacje na temat długości potencjalnej absencji angielskiego skrzydłowego.
Jack Grealish, przenosząc się latem 2025 roku na Hill Dickinson Stadium, miał jasny cel – wrócić do dawnej wysokiej dyspozycji i zyskać uznanie w oczach selekcjonera Thomasa Tuchela. 30-latek nie ukrywał, że marzy o powrocie do kadry narodowej. Grealish z Anglią na tegoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej rozgrywane w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie i tam wspomóc zespół w walce o końcowy triumf.
Choć postawa Anglika w barwach Evertonu budziła pozytywne wrażenie, jego szanse wyjazdu na mundial najprawdopodobniej legły w gruzach. David Moyes, menedżer The Toffees, przed ligowym meczem z Brighton ujawnił, że złamane śródstopie Grealisha może wymagać przeprowadzenia operacji.
„Wierzymy, że prawdopodobnie będzie potrzebował operacji, ale to jeszcze nie zostało ostatecznie potwierdzone. Najprawdopodobniej wykluczy go to z reszty sezonu. To bardzo rozczarowująca dla zawodnika, klubu i nas wszystkich wiadomość. Stanowi dla naszego zespołu bardzo ważny element. Jest wielkim bohaterem z dużym doświadczeniem. Będziemy za nim tęsknić, zrobił dla nas wiele dobrego”.
"We believe Jack Grealish is probably going to need surgery. That's still not absolutely confirmed, but it probably rules him out for the rest of the season." – David Moyes. 🔵 pic.twitter.com/j1RJSKpCD7
— Everton (@Everton) January 30, 2026
Jack Grealish w tym sezonie rozegrał dla Evertonu 20 spotkań w Premier League, w których dwukrotnie trafił do siatki i zanotował 6 asyst. Everton w umowie podpisanej z Manchesterem City zawarł klauzulę, która po zakończeniu rozgrywek pozwoli wykupić na stałe Jacka Grealisha. Kwota, jaką musiałby zapłacić ekipa z Hill Dickinson Stadium, wynosi 50 milionów funtów. Kontuzja Anglika może podać ewentualną transakcję w wątpliwość. Jednak zdaniem Davida Moyesa do podjęcia decyzji przez klub jeszcze daleka droga.

