Dzień dobry! Piątek, weekendu początek, a jutro początek kolejki Premier League. W dzisiejszym przeglądzie trochę o meczach Ligi Europy, aferkach i transferach. Zapraszamy!
Nottingham Forest przeżyło tragedię antyczną w Portugalii. Nie wykorzystali mnóstwa sytuacji, Morgan Gibbs-White nie strzelił karnego, samobója strzelił Yates, a czerwoną kartkę w końcówce obejrzał Anderson. Przez porażkę z Bragą, ich szanse na automatyczny awans do 1/8 stały się matematyczne, nawet przy pokonaniu Ferencvarosu. „Minuta szaleństwa w meczu, który wyglądał dla nas komfortowo” podsumował Sean Dyche. (BBC)
Aston Villa dowiozła zwycięstwo 1:0 przeciwko Fenerbahce, ale powtórką meczu było spięcie Emery’ego z Tielemansem przy zejściu z boiska Belga. Trener Aston Villi zamiast podać po prostu rękę Tielemansowi, popchnął go kilkukrotnie i wyglądało to dość agresywnie. Po meczu Emery z uśmiechem powiedział tylko: „To mój syn”. Czyli może z dużej chmury mały deszcz i panowie lubią się popychać w wolnych chwilach. (BBC)
Gianni Infantino podpadł brytyjskim kibicom, do tego stopnia, że sprawę skomentowało FSA (Związek Kibiców Piłkarskich w UK). Prezydent FIFA na Światowym Forum Ekonomicznym w Szwajcarii powiedział: „Po raz pierwszy w historii żaden Brytyjczyk nie został aresztowany podczas Mistrzostw Świata (w Katarze)! Wyobraźcie sobie! To naprawdę coś wyjątkowego”. Nawet jeśli brytyjscy kibice cieszą się swoją opinią zasłużenie, to prezydentowi FIFA nie wypada rzucać takich żartów publicznie. FSA skomentowało sprawę: „Jak już zwróciliśmy uwagę Pana Infantino, chcielibyśmy, aby zamiast rzucać tanimi żartami (cheap jokes), skupił się na udostępnieniu tanich biletów”. (BBC)
Chelsea… Chelsea jest specjalna. Romeo Lavia kupiony za 58 mln funtów, po 2,5 roku w drużynie ma rozegranych 939 minut w Premier League, nigdy nie rozegrał pełnego meczu. Miał wrócić we wrześniu, potem w listopadzie, od tamtej pory… cisza, jakby nie istniał. Kupiony na tę samą pozycję latem Dario Essugo do tej pory nie zagrał ani minuty w tym sezonie i także nie wiadomo, co się z nim dzieje. Co robi Chelsea? Poważnie interesuje się wypożyczeniem… Douglasa Luiza. Brazylijczyk nie wypalił w Juventusie, a teraz na wypożyczeniu w Nottingham Forest nie łapie się do składu i łapie kolejne kontuzje. Same wady? Otóż nie! Zawodnik wpisuje się w klucz doboru zawodników za kadencji Eghbaliego i Joe Shieldsa – ma przeszłość w akademii Manchesteru City. (Athletic)
Amorim odszedł, więc Mainoo zostaje? Na to wychodzi. Manchester United jest gotowy zacząć rozmowy z młodym Anglikiem w sprawie nowego kontraktu. Ten jest pożądany przez Mainoo, bo mimo jego wzrostu w hierarchii klubowej przez ostatnie 2 lata, nadal zarabia jak młodzieżowiec (prasa spekuluje o 25 tys. funtów tygodniowo). (Sky)
Lorenzo Lucca przechodzi właśnie testy medyczne w Nottingham Forest. Jest duży i gra głową. Kwota? Forest ma zapłacić 35 mln funtów. Oby nie skończyło się jak ze Scamaccą w West Hamie. (Sky)
Źródła z Arabii Saudyjskiej donoszą, że coraz bardziej możliwy jest transfer Mo Salaha do ligi saudyjskiej latem. On i Vinicius Junior są głównymi celami ustalonymi przez ligę. (Mirror, Telegraph)
Marcel Desailly – były piłkarz Chelsea i Mistrz Świata – twierdzi, że Cole Palmer może wręczyć transfer request, jeśli Chelsea nadal będzie tak funkcjonować i nie będą w stanie walczyć o wygranie Premier League w ciągu najbliższych 2 lat. (Mirror)
Palace szuka napastnika, niezależnie od tego co ma się stać w sprawie Matety. Na ich celowniku znalazł się Jorgen Strand Larsen i nawet już negocjowali z Wolves. (TalkSport)
Z Liverpoolu do MLS w ciągu roku? I to w wieku 22 lat? Możliwe. Harvey Elliott nie pogra w Aston Villi, a The Reds nie widzą w nim przyszłości. Zainteresowane jest… Charlotte FC. (Sky)
Na dziś to wszystko. Miłego piątku, trzymajcie się.
