Kolejna seria spotkań za nami! Kto może kroczyć dalej z dumnie wypiętą piersią, a kto chce zakopać głowę w piach? Oto trójka bohaterów i trójka przegrywów 22. kolejki Premier League.
BOHATEROWIE
BRUNO FERNANDES
Aż cztery wykreowane szanse strzeleckie. Asysta. Do tego cztery odbiory – nikt nie miał więcej. Bruno znowu wszedł w rolę lidera Manchesteru United i był w gronie największych aktorów derbów przeciwko City. Pokazał swoją najlepszą twarz. Był waleczny, ale nie chamski. Nabuzowany, ale nie wymachiwał rękami na kolegów. Słowem – taki, jakiego kochają go fani Czerwonych Diabłów.
How to score on the break, by Bruno Fernandes and Bryan Mbeumo ✒️@ManUtd pic.twitter.com/1dVGnXLWc5
— Premier League (@premierleague) January 17, 2026
Zachowanie przy akcji bramkowej, w której dograł Bryanowi Mbeumo było świetne: rewelacyjnie wyczekał rywala i idealnie wymierzył podanie do kolegi. Mógł jednak zapisać sobie jeszcze więcej liczb. Harry Maguire trafił po jego wrzutce w poprzeczkę, Amad Diallo po podaniu za linię obrony w słupek. Nieznacznie spalił w sytuacji, gdy sam wpakował piłkę do siatki. Wypracował dobre niewykorzystane okazje Patrickowi Dorgu i Mbeumo. Gdyby maczał palce przy trzech trafieniach, nie byłoby na co narzekać.
JAMES GARNER
Angielski pomocnik błyszczy i prezentuje świetną formę w tym sezonie. Mecz z Aston Villą był kolejnym pokazem jego fenomenalnej dyspozycji – był motorem napędowym Evertonu, zarówno w ofensywie, jak i defensywie. To on dyktował warunki gry. To głównie dzięki niemu drużyna Davida Moyesa wróciła do Liverpoolu z trzema punktami i to on otrzymał statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu.
James Garner’s game by numbers vs. Aston Villa:
90% pass accuracy
73 total touches
14 ball recoveries
9 passes into the final third
7 tackles attempted
7 tackles won
4 interceptions
2 fouls wonMost recoveries, tackles and interceptions on the pitch. 🔝 pic.twitter.com/1bzmpyy06Z
— Statman Dave (@StatmanDave) January 18, 2026
Szczególnie na pochwałę zasługuje praca Anglika w defensywie. Na Villa Park 14 razy odzyskiwał piłkę, zanotował 7 wślizgów i 4 przechwyty. Jeśli zajrzymy do Fantasy Premier League, w statystyce nazwanej „defensive contribution”, gdzie próg bonusowy dla obrońcy wynosi 10 punktów, możemy się nieźle zaskoczyć. Pomocnik Evertonu nabił tam aż… 29 punktów, co jest absolutnym rekordem w tym sezonie! Garner pokazał się również w akcjach ofensywnych. Posłał znakomitą piłkę do Jake’a O’Briena, który strzelił głową do bramki, jednak gol nie został uznany z powodu spalonego.
CHARALAMPOS KOSTOULAS
Nie będziemy Wam mydlić oczu – statystycznie kilku zawodników zasłużyło bardziej, aby się znaleźć w zestawieniu “kozaków” 22. kolejki. Choćby Casemiro lub Harry Maguire, którzy zatrzymali Manchester City. Jednak koniec końców zdecydowaliśmy się umieścić tutaj bohatera doliczonego czasu gry ostatniego meczu w tej serii gier – Charalamposa Kostulasa.
Tak jak wspomnieliśmy, liczbowo szału nie ma – ledwie 13 minut na boisku, dziewięć kontaktów z piłką i trzy udane podania. Aczkolwiek, ten jeden z kontaktów w polu karnym rywala, fantastyczna przewrotka, do której złożył się gracz Brighton, trafiając futbolówkę czubkiem buta prawej stopy i posyłając ją przy lewym rogu bramki strzeżonej przez Đorđe Petrovicia, zasługuje na najwyższe uznanie.
18-latek wprawił w osłupienie na The Amex wszystkich kibiców, którzy zdecydowali się pozostać w końcówce na stadionie. Zresztą, spójrzcie sami!
Charalampos Kostoulas' bicycle kick gets better with every watch 🤩 @officialbhafc pic.twitter.com/fDii30saHO
— Premier League (@premierleague) January 20, 2026
PRZEGRYWY
ERLING HAALAND
Gdyby nie był takim wielkim chłopem i nie rzucał się tak w oczy na murawie, to można by było zapomnieć, że w ogóle zagrał w meczu z Manchesterem United. Haaland był w derbach jedynie statystą. Lisandro Martinez i Harry Maguire skutecznie wyłączyli go z gry, co dobitnie pokazują jego statystyki.
Erling Haaland in Manchester derby:
0 goals
0 assists
0 chances created
0 big chances created
0 key passes
0 shots on target
0 successful take-onsCardio. pic.twitter.com/V2S5NxRo8z
— StatMuse FC (@statmusefc) January 17, 2026
Cztery z zaledwie 14 kontaktów z piłką skończył stratą. Wykonał jedynie trzy celne podania, z czego jedno rozpoczynając grę od środka boiska. Oddał też zaledwie jeden strzał, który zablokował mu Martinez. Norweg trafił w zaledwie jednym z siedmiu ostatnich występów. I jeśli dalej będzie tak wyglądał, to jego słaba seria może trwać dalej.
ALEJANDRO GARNACHO
W spotkaniu Carabao Cup z Arsenalem, Garnacho po wejściu z ławki stał się bohaterem The Blues. Jako zmiennik dał drużynie dwie bramki, które dały nadzieję w spotkaniu rewanżowym. Za taką dyspozycję Liam Rosenior wynagrodził Argentyńczyka, umieszczając go w podstawowej jedenastce na mecz Brentford. Jednak były zawodnik Manchesteru United nie wykorzystał swojej szansy.
Podczas swojego występu był niewidoczny, a jeśli już był to pokazywał się z najgorszej strony. Garnacho dwukrotnie próbował dryblingu i dwukrotnie te próby zakończyły się klapą. W 44. minucie Argentyńczyk miał swoją wielką szansę, kiedy mógł dać Chelsea drugą bramkę, mając przed sobą tylko Kellehera i bramkę, jednak niesamowicie spudłował. Nic dziwnego, że boisko opuścił już w 57. minucie.
CO ZA PUDŁO GARNACHO! 🤯🤯 Wow, po prostu wow… 🤐
📺 Mecze Premier League oglądaj w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/VE8cfnYjk6
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 17, 2026
GABRIEL MARTINELLI
Sobotniego wieczoru Arsenal wobec porażki Manchesteru City stanął przed niebywałą szansą, aby zyskać w tabeli aż dziewięć oczek przewagi nad Obywatelami. Tej szansy natomiast nie wykorzystał, a ofensywa Mikela Artety wyraźnie nie dowiozła przeciwko Nottingham Forest. Martinelli został nieco schowany do kieszeni w pierwszej połowie przez Olę Ainę, ale i tak udało mu się dojść do jednej wybornej szansy, gdy miał przed sobą otwartą niemalże całą bramkę.
Jednak podobnie jak przywołany wyżej Alejandro Garnacho, Brazylijczyk zapomniał dołożyć stopy w odpowiedni sposób, trafić do bramki i jedynie posłał piłkę obok dalszego słupka. To są te kluczowe sytuacje, które mogą Cię kosztować mistrzostwo. Pozostałe trzy strzały skrzydłowego nawet nie przeszły obrońców, więc menedżer już w przerwie zapewnił mu zjazd do bazy.
That Martinelli miss pic.twitter.com/prOHY42Fqb
— C. (@ArsecaI) January 17, 2026

