Liverpool tylko zremisował 1:1 z Burnley w ostatniej kolejce Premier League. Bardzo ładną bramkę dla The Reds zdobył Florian Wirtz, ale przyjezdni odpowiedzieli trafieniem Marcusa Edwardsa. Steven Gerrard nie był zadowolony z występu Czerwonych.

Anglik w pomeczowym studiu stacji TNT przyznał, że „remis z Burnley przed własną publicznością na Anfield jest niedopuszczalny”. Jednocześnie wziął w obronę trenera Arne Slota i pochwalił go za awans drużyny w ligowej tabeli angielskiej ekstraklasy.

„Remis z Burnley u siebie, z całym szacunkiem, jest niedopuszczalny. Jeśli krytykujesz Liverpool – mimo że ma już dość długą passę spotkań bez poniesionej porażki – to remisów z takimi zespołami jak Leeds United czy właśnie Burnley u siebie nie można zaakceptować.

Więc na menedżera spadnie sporo krytyki. Ale trzeba przyznać, że był w stanie poprawić sytuację i wyprowadził drużynę ze środka tabeli z powrotem na pozycję premiowaną grą w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Myślę, że to będzie priorytet, ale nie umniejszy to krytyki, która na niego spadnie”stwierdziła legenda panujących mistrzów Anglii.