„Niezależnie od tego, jak potoczy się dalsza część sezonu, Michael Carrick nie powinien dostać posady w Manchesterze United na stałe” – przekonuje Gary Neville.
Michael Carrick ma poprowadzić Manchester United do końca rozgrywek w roli tymczasowego menedżera. Wciąż nie wiadomo, jaką decyzję podejmą władze klubu po ich zakończeniu. Niedawno Gary Neville twierdził, że Ole Gunnar Solskjær nie powinien wrócić na Old Trafford. Teraz przekonuje, że nie powinny zatrzymać Carricka na dłużej. W jego opinii nie jest on odpowiednim wyborem, by poprowadzić drużynę na stałe.
„Mam nadzieję, że Michael poradzi sobie naprawdę bardzo dobrze. Pod koniec sezonu możemy mieć drużynę w pierwszej piątce, znów na miejscach dających awans do Ligi Mistrzów, kibiców w euforii i wszyscy możemy dać się temu ponieść. Ale nie może być mowy o tym, żeby Michael objął tę posadę na dłużej niż do końca tego sezonu – dla dobra Michaela i klubu – nawet jeśli wygra każdy mecz do końca rozgrywek” – stwierdził Neville w podcaście Stick to Football.
Gdy na przełomie 2018 i 2019 roku stery zespołu na podobnej zasadzie objął Solskjær, władze United postanowiły zaproponować mu stały kontrakt już pod koniec marca, po serii obiecujących wyników. W opinii Neville’a Czerwone Diabły potrzebują jednak większego nazwiska u sterów.
„Trzeba minimalizować ryzyko. Kto poradzi sobie z mediami? Kto ustabilizuje sytuację w szatni? Kto poradzi sobie z właścicielami i będzie potrafił się postawić? Kto prezentuje odpowiedni styl, który kibice będą chcieli oglądać? Kto ma doświadczenie w Lidze Mistrzów? Latem mogą być dostępni Thomas Tuchel, Carlo Ancelotti. Eddie Howe wygrał trofeum i wszedł do Ligi Mistrzów z Newcastle, dużym klubem, choć to oczywiście byłby przeskok. (…) Ancelotti i Tuchel mogliby też sprawić, że klub miałby większą siłę przyciągania dla piłkarzy”.

